FIRMA - płace pracowników

Forum » Budowa
Witam. Ostatnio spotkałem sie ze znajomym szefem firmy budowlanej. Rozmawialiśmy o pracy i nagle pojawił się temat ile płacimy swoim pracownikom. Okazało sie że nie ma zbyt dużych rozbieżności - zarówno u nas jak i u niego pracownicy budowlani ( murarze, cieśle, zbrojarze ... itd) otrzymują podobne pobory - do 2000 zł netto, pomocnicy do 1300-1500 netto. Jak jest w Waszym przypadku? Pozdrawiam i proszę o opinię
25.03.2010 10:42
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Dobry i wydajny pracownik który naprawdę zna się na robocie bierze 1000zł tygodniowo
25.03.2010 12:23
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
witam         
ja swoim chłopakom płącę po 130 zł dniówki
25.03.2010 14:33
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jeżeli Państwo tyle płacicie, do tego podatki, zusy - to jednak nie ma kryzysu finansowego w naszym pięknym kraju....
25.03.2010 19:27
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
no bo w Polsce nie ma kryzysu jest tylko spowolnienie gospodarcze i tyle
25.03.2010 20:37
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
              
witam
ludzie za mniej nie chcą robić , a naogół jest tak że jak już wyuczysz kogoś sezon lub dwa to on sam zakłada ''firmę '' i ''wielki fachowiec'' , ja mam chłopaka co robi ze mną już kilka lat , drugi wrócił do mnie po dwóch latach , stwierdził że jednak tu mu było lepiej , a i są premie jak się chłopaki wyrobią z robotą wcześniej
25.03.2010 21:51
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Tych cen my nie ustalamy, my możemy się na nie zgodzić lub nie, wszystko zależy od kalkulacji danej roboty.
Proste, jeśli masz dobrze zgodzoną robotę to obliguje cię to do zrobienia jej jak najlepiej, a żeby dobrze zrobić potrzebni są ludzie z wyższej półki, a wyższa półka kosztuje.
Zgadzam się z kolegą wyżej, czasem zdarzają się tzw wyjatki, młode chłopaki z ogromnymi chęciami i otwartym umysłem (sam taki byłem) i powiem szczerze że jest spora satysfakcja z takiej jego nauki, niestety gdy przychodzi czas że czuje się pewny poprostu odchodzi i wcale się temu nie dziwie, taka ludzka natura.
Ci niedouczeni lub sparzeni nieuczciwym/cwanym klientem wracają jak bumerangi by za jakiś czas powtórzyć znowu to samo "ADMAR" Adam Skrzyński edytował ten post 25.03.2010 23:26
25.03.2010 23:15
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Witam wszystkich,po pierwsze żeby zatrudniać pracowników trzeba mieć zaplecze narzędziowe jak i finansowe.Ja płacę ludziom w ten sposób,za zlecenie biorę 10,000zł to sobie zostawiam 6,000 zł a reszta idzie do podziału między ludzi,nadmieniam iż ja też pracuję razem z nimi,fizycznie.
27.03.2010 08:08
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Najlepsze rozwiązanie
Ale jawnie nie da się tego zrobić bo zaraz któremuś odbije palma zazdrości i stwierdzi że kosmiczne pieniądze zarabiasz.
Zgodzić zapłatę od roboty kończy się zwykle niedoróbkami, poprawkami i niepotrzebnym pośpiechem i przy wypłacie nie trudno o awanture
Zgodzić robotę od godziny/dniówki jest najlepsze dla dokładności prac, ale nie można spuścić ludzi z oczu bo zaraz się opier...ą, a przecież trzeba pojechać po towar, spotkać się z przyszłym/następnym klientem itp.
Osobiście też tyram razem z nimi.
Moim zdaniem nie ma złotego środka na bezproblemowe prowadzenie kadry.
Może system premiowy byłby tutaj najlepszy którego nie próbowalem a słyszałem że się sprawdza.
27.03.2010 18:10
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
ja o dłuższego czasu robie tak mam 3 brygady po 4 ludzi i 2 brygadzistów(z górnej pólki) fachowców. pilnują swoich ludzi i roboty wszyscy pracują na godzinna stawke jedni mają mniej a drudzy więcej ale generalnie chodzi mi o to ze brygadzista ma premie od wypracowanych pieniędzy jakiś tam procent w zależności od tego ile oni dla mnie zarobią! a jak mam dobry miesiąc to wszyscy mają premie(dawno tak nie było-zima) a ja jestem szefem oststniej brygady i wszystkich po kolei.
27.03.2010 21:06
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Tez miałem ludzi do roboty. Dwie brygady. 3lata temu odpuściłem. Poprawek co niemiara,znikające narzędzia, pijaństwo i ogromny stos dodatkowych papierów do wypełniania. Poza tym zdecydowanie mniej mnie było w domu. Bez sensu. Okroiłem zatem swoje usługi i do dodatkowych prac biorę na zawołanie młodych pomocników. Jestem zdrowszy.
27.03.2010 21:25
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
A moze za narzedzia obciazac cala brygade jak zgina narzedzia to moze jeden drugiego bedzie pilnowac cociarz ten co zwinie narzedzie to itak zyska na ludzi niema rady
27.03.2010 21:41
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
narzędzia zepsute do zwrotu wtedy wymieniam na sprawne. a jak coś zginie to wina brygadzisty!! tylko 3 razy się takie coś zdażyło. od dawna spokój. pić nie piją dla pijaków nie mam miejsca od czasu do czasu robię im niespodziewaną kontrole w pracy o różnych porach lub jak mam podejrzenia. pijany wylatuje bez żadnego ale... nieważne ile alkomat pokaże. z tym też od dawna spokój.
28.03.2010 12:04
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Witam Panowie,może podpowiem na temat poszanowania dla narzędzi,to tylko kwestia jak człowiek jest nauczony o dbanie,nie ma znaczenia czyje ale jak dbasz tak masz.Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest aby te podstawowe narzędzia każdy miał na stanie i za nie odpowiada,jeśli mu zgina lub ich nie myje to dostaje je w prezencie w sobote a płaci za nowe,albo nauczy się szacunku do narzędzi lub odchodzi z pracy.Po co kontrole trzeżwości,mówię że w pracy nie ma picia wogóle i koniec,lepiej od razu zrezygnować z takiego ludka niż mieć przez to nieprzyjemności.Jest dniówka zadaniowa,można wykonać więcej lub mniej ale jeśli się pracuje to nie ma innej opcji aby nie było widac efektów pracy,tego nie da się ukryć.Co pracownik potrafi to widać już drugiego dnia a najdalej trzeciego,po co trzymać lesera.
28.03.2010 12:32
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
tak owszem widać kto co potrafi!! kontrol po to bo nie zawsze jest jak mówią a bać sie też muszą!! co do narzedzi to różnie z tym bywa!! lepiej jak jest jeden ktoś odpowiedzialny za wszystko w brygadzie. on robi co należy bo czuje respekt a i inni czują przed nim wiec taka opcja jest dobra tak mi sie wydaje.
28.03.2010 18:27
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jak jedna osoba odpowiedzialna za sprzęt (finansowo) a zajdzie innym za skóre to i sprzęt będzie ginął na złość. To niezbyt dobre. Lepiej każdemu przypisac po sztuce i każdy odpowiada. A "gruby" sprzęt nie ginie. Jak sie zuzyje co widać kiedy i ile wytrzyma to nowy na "stan" pracownika. Każdy swoje i każdy odpowiada to wtedy każdy dba. Choc czasem sie cos pożyczy na 10minut bo sie nie chce iść sie zapomni na dwóch obciążenie- tez nie bardzo. Każdy swoje i nie ma pożyczania. jak dbasz tak masz (wypłate  
29.03.2010 22:49
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
może i racja.ale kto lubi brygadzistę- ciągle się drze goni do roboty i cały czas karze coś poprawiać!! w sumie mają chyba najgorzej stoją miedzy wymagającym szefem a kolegami z brygady to oni najczęściej zbierają baty jak coś idzie nie tak jak powinno.a o szefie to już nie wspomnę o nim nikt nic dobrego nie mówi a nawet jeśli to wcale tak nie myśli. choć ja nie mam problemu z nadmiernie zużywającym sie sprzętem i z niewyjaśnionym znikaniem. brygady mam już w sumie dopracowane ale jeśli widze jakieś niejasności między chłopakami to rozwiązuje problem badż poprostu usuwam główną jego przyczyne. bo jak są waśnie to współpraca sie nie układa a jak sie nie układa to robota nie idzie. Mar Bud edytował ten post 30.03.2010 19:39
30.03.2010 19:30
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Płace?, każdemu w/g umiejętności. Czasem jakaś szczepionka dopingująca,bo inwestor chodzi usmiechniety.
Co do narzędzi.
Narzędzia nie są na budowie by o nie "dbać". One są by ich używac zgodnie z przeznaczeniem i tego powinnismy pilnowac. A dbać (gdy ma na stanie - konserwacja i inne pieszczoty) będzie pracownik po pracy jak mu sie za te usluge zaplaci.
Może lepiej bardziej zadbać o image pracownika (firmy) w buty, odzież inne akcesoria ochronne niz rozliczac za obdarcie farby na betoniarce.
05.04.2010 09:17
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
nareszcie ktoś coś sensownego napisał , a nie dbanie o narzędzia
Budowlanka to nie muzeum że się dba o narzędzia kto pracuje w tym zawodzie ten wie .
Też jestem zdania że jeśli się odpowiednio płaci pracownikowi to on sam o to zadba (o narzędzia)
05.04.2010 10:51
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

ADMAR
Dobry i wydajny pracownik który naprawdę zna się na robocie bierze 1000zł tygodniowo



jak tu tyle płacić jak nam za zlecenia płacą coraz mniej!!!
07.04.2010 12:00
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Trzeba dobrze i odpowiednio wyceniać zlecenia nie wszyscy to potrafią . Później są skutki tego , też niektórzy łykają wszystkie zlecenia a na tym można się przejechać .
14.04.2010 17:43
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
ja mam ludzi za12 zeta murarzy i daje im premie od roboty i wszyscy zadowoleni ....   .ale o dobrych pomocnikow cieszko malo osub mysli i nie maja ikry
24.04.2010 15:51
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Trudny temat jeśli chodzi o dzisiejszych pracowników (bez urazy)   
Dobry fachowiec musi dobrze zarobić, by nie odszedł z firmy. Jeśli odejdą ludzie to firma może się już zamknąć na patyk.
Patrzę czasami na ogłoszenia na www.gumtree.pl i zastanawiam się do czego dojdzie.
Przez zaniżanie cen za usługę spada pensja pracownika, a do tego dopuścić nie można, bo jak odejdzie dobry pracownik a przyjmiemy partacza to wiadomo, że pogorszy się jakość naszych usług. Kwadratura koła.
Za 12 zł dobry murarz???? hmmm... gdzie kolega znalazł takie skarby???
Wiadomo że każdy chce jak najtaniej wykonać remont, ale nie wyobrażam sobie, żeby mój glazurnik kładł glazurę w pocie czoła za 10zł/m2.
24.04.2010 16:10
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jeśli chodzi o dbałość o narzędzia to wiem z doświadczenia, że jeśli każdy pracownik ma swoje narzędzia ( ja im zaznaczam markerem pisząc na każdym narzędziu ich inicjały) to będzie o nie dbał a jeśli zgubi lub zniszczy to zwyczajnie ma za to potrącane. Narzędzia są bardzo drogie same wałki do malowania potrafią kosztować po 40-50zł za szt.
A tak to każdy ma swoją skrzyneczkę i o nią dba   
24.04.2010 16:16
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Witam.
Czytam to co piszecie to macie racje. Moim zdaniem powinno rozliczać się pracowników przy każdej wypłacie. Czyli dostaje narzędzie pracy i powinien je okazać czy ma i w jakim stanie, jeśli niema lub zniszczył i się upomina o drugie to potrącić z wypłaty, kupić nowe i tak co miesiąc. Wtedy się nauczą szanować narzędzia, a jeśli chodzi o picie to krótka piłka. Jeśli wyczujesz alkohol od pracownika od razu na koniec pracy powiedzieć mu że dniówki już niema i niema tłumaczenia że tylko kieliszka wypił bo kolega ma urodziny czy inne tłumaczenia lub zwolnienie z pracy.   
24.04.2010 19:17
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów