Ile zapłacić pracownikowi który nic nie umie 7 zł za godzinę to odpowiednia stwaka czy za niska

Forum » Budowa
bo jak do mnie dzwonił to ustaliliśmy stawkę 10zł za godzinę tylko jak się pytałem co umie robić to powiedział że płyty GK, gładzie i malowanie, pytam się czy umie kłaść płytki i panele to powiedział że przy tym też pracował. Wczoraj przyszedł do roboty kazałem zamontować płyty na ścianę to stwierdził że on montował na stelażu a nie na kleju więc dałem mu gładż do roboty ale za bardzo mu nie szła, kafelki również musiałem po nim zrywać bo poziomicy to on nie umie używać ani docinać ale myślę że z miesiąc się go poduczy i z czasem się zrobi z niego fachowca bo chęci do roboty ma tylko jak na razie umiejętności brak. Chce mu dać 7 zł za godzinę to dobra stawka będzie czy za mało.
29.06.2010 17:12
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
szczeże to 7 mają w biedronce ja moim place 10
29.06.2010 18:39
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
W biedronce 7zł maja ale brutto wiem co pisze bo moja dziewczyna pracuje w jednym z marketów budowlanych na stanowisku doradcy klienta i zarabia 1200-1300zł zależy ile ma godzin wychodzi jej po 6zł na godzinę na czysto a premie ma raz na 3 miesiące natomiast kasjerka zarabia tam 1100zł. Ten chłopak kompletnie nic nie umie więc za co mam mu płacić 10zł na godzinę mogę dać mu najwyżej 8zł do tego premia więc jak na kompletny brak umiejętności to dobra stawka. Bo u mnie 10zł ma osoba która coś potrafi a najwięcej płace 14 zł na godzinę i tak powinien się cieszyć że go nie wywaliłem z roboty bo z 3 poprzednich firm wywalili go po kilku dniach za to że nic nie umie, ale ja dobry człowiek jestem to dam mu prace za to że ma chęci do pracy bo z czasem się ponaucza.
29.06.2010 20:24
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
A z czasem mu oczywiście podniosę stawkę na wyższą.
29.06.2010 20:26
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Twoja sprawa ile mu zapłacisz, daj mu 8 i będą wszyscy szczęsliwy, jak ma chęci do pracy to może się nauczy  
29.06.2010 21:21
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
ja u siebie też daje 10zł pomocnikowi (oczywiście jak nic nie umie )
dziwię się tylko że jeśli gładzi nie umie to postawiłeś chłopaka na płytkach lubisz ryzykować.
30.06.2010 08:12
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Nie wiem jak jest w innych miastach ale w Warszawie jak byś chłopakowi zaoferował 8zł/h w Budowlance-Remontówce to sądzę ze raczej by cię wyśmiał
Na budowę biorą do machania łopatą 10-12zł/h i to nic nie umiejących
30.06.2010 08:31
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
W mojej ocenie 7 zł jak na ucznia, bo tak go trzeba traktować, to cena odpowiednia i adekwatna do tych co umieją pracować.   
30.06.2010 17:38
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
I myślę, że takim młodym ludziom trzeba pomagać, bo za jakiś czas zostaną fachowcami.I każdy budowlaniec kiedyś zaczynał nie umiejąc kłaść gładzi czy płytek, nie mówiąc o ich przycinaniu. Dlatego dobrze Kolego zrobiłeś, że dałeś młodemu szansę.   
30.06.2010 17:40
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
koleszko masz słuszną racje odrazu widać komu zależy na robocie i kto się nadaje. jeśli młodziak ma chęci i zapał to szybko się nauczy jeśli pozwól mu pracować z innymi lepszymi od niego a jak złapie rytm i technologie to będziesz z niego dumny. Jeśli widzisz że się przykłada nie zapomnij przy wypłacie go docenić wtedy zobaczysz że obaj będziecie zadowoleni. a co do stawki to ja sie wole wstrzymać od głosu.
30.06.2010 19:17
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
typowy scenariusz    młody się uczy, majster podnosi stawkę, po kilku latach młody dojdzie do wniosku ze za mało zarabia - i pójdzie na swoje... zostawiając majstra ze z napiętymi terminami - bez słowa dziękuje...
30.06.2010 20:20
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
W opisanej sytuacji to nic bym nie załacił. Przecież naraził Cię na straty. Jak chce się przyuczyć to daj mu 2 dni na naukę a potem 20% stawki z metra. Jak załapie to mu podniesiesz. Jeżeli jest chętny i nie popala na boku to po kilkunasty tygodniach załapie temat i będziesz mógł go traktować jak pomocnika. A wtedy 10-12zeta za h.
30.06.2010 21:02
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Kurcze tak czytam te wasze wypowiedzi i sam już nie wiem co o tym sądzić ? Moja żona pracuje w sklepie spożywczym ( u prywaciaża i ma 6, 25zł / h , pracuje raczej przez 3 soboty i 2 niedziele w miesiącu . Przynosi 1100zł , ale pracuje bo się jej jeszcze chce .
Dzisiaj coraz trudniej znależc fachowca , a co dopiero młodego chętnego do pracy. Każdy chciałby zaraz zarobić przynajmniej z 2 tysiące . Uważam , że najlepszy system w życiu to kij i marchewka - czyli jak obiecasz premie to będzie zachęta - grunt , ze chłopak chce - porozmawiaj z nim spokojnie , daj na tydzień do fachowca na przyuczenie za stawkę 8zł , a potem samodzielnie na tydzień - za 10 zł - zobaczysz jakie będa efekty !
Myśle , ze będziesz zadowolony- może chłopak ma chęci , ale nie miał go kto nauczyć ?- porozmawiaj z nim spokojnie - poproś aby został po godzinach ?- zobaczysz jego reakcję-
A nuż będzie to super gośc .
01.07.2010 00:14
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Po pierwsze nie porównywujmy pracy w sklepie spożywczym a pracą w budowlance , to są 2 różne prace wykonywane i adekwatne do płac .
kij i marchewka to żadna motywacja ------ raczej bym powiedział kasa motywuje
tak jak wcześniej napisałem ja płacę u siebie 10zł/h pomocnikowi umowa zlec.
każdy z nas wie jaką ciężką prace wykonuje pomocnik (fizyczną) krótko mówiąc przynieś podaj pozamiataj .
Co do nadgodzin no to ja mam odmienne zdanie na ten temat .
wychodzę z założenia że jeśli pracy nie wykonałeś w 8-10h to nadgodziny nic nie pomogą a w szczególności gdy są takie warunki jak teraz atmosferyczne (upały) no to nadgodziny nie wchodzą w grę.
01.07.2010 08:56
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Dłuższa praca czyli powyżej 10 godzin dziennie jest bez sensu, bo po tylu godzinach pracownik jest zmęczony a jego wydajność spada o co najmniej 60%. Potem z tego wychodzą tylko niedoróbki i błędy.
Czytam Wasze wypowiedzi i powiem tylko,że kiedy się urodziliśmy to nikt z nas nie umiał od razu chodzić, mówić i korzystać z toalety ;P .
Młodym trzeba dać szansę, tym bardziej kiedy widzimy ich zapał i zaangażowanie. Od wieków premia była największą motywacją dla każdego człowieka. Za dobrze wykonaną pracę powinno się wynagradzać.
A co do tego, że kiedy się już nauczy to uzna, że czas otwierać swoją firmą to też nic dziwnego w tym nie ma. Przecież większość z nas właśnie zrobiła w ten sposób    I sarkazm co poniektórych na nic się zda, bo historia lubi się powtarzać ;P .
Pozdrawiam wszystkich
Abi
01.07.2010 09:36
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Każdy ma prawo spróbować a czy się uda wyjdzie w trakcie.
01.07.2010 17:24
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
witam wszystkich. musicie miec kupe kasy zeby płacic pomocnikowi 12-14 zł za g. moim zdaniem jezeli to ma byc przyuczenie to 7 zł to jest nawet za duzo. nie dosyc ze go uczysz i tracisz czas na tłumaczenie mu co i jak, potem po nim popraw itd, 50 zł za dniówke do reki i powinien byc zadowolony. wkoncu sie uczy. a pomocnik wcale tak zle nie ma. niech sie uczy . pozdrawiam
01.07.2010 18:59
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Drogi Fachowcu z firmy PEPO skończyły się czasy wielkich malarzy i rzeźbiarzy, którym płaciło się za naukę.   
Teraz trzeba jeszcze zapłacić, ale z drugiej strony taki co się dopiero uczy ma najgorzej, bo dość, że każdy go gania, "przynieś, wynieś, pozamiataj" to jeszcze stres, bo nie umie , uczy się i wszystko zależy na jakiego trafi szefa. Czy takiego co podpowie jak robić, czy takiego co go pobłogosławi polską łaciną... A jeśli on wytrzyma i pracodawca, to może się okazać, że była to dobra inwestycja.    Mech - Bud edytował ten post 01.07.2010 20:02
01.07.2010 20:02
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Dałem mu 8zł za godzinę plus premia więc za 22 dni w lipcu plus 4 soboty po 6 godzin wyjdzie mu 2000zł do tego premia to będzie miał 2200zł więc zle u mnie nie będzie miał. S firma czemu miałbym mu nie zapłacić, wiadomo najprościej takiego wywalić i potem się dziwimy że mamy tyle bandziorów na ulicach bo nikt nie chce dać takim młodym ludziom szansy na uczciwą pracę i żeby nauczyli się jakiegoś konkretnego zawodu. Abigail święta prawda że młodym ludziom trzeba pomagać Sam w 2006 mając 19 lat zaczynałem jako pomocnik a od kwietnia 2008 mam swoją firmę. Zbyszku moja dziewczyna tez pracuje w markecie budowlanym co prawda na dziale dekoracji wiec tak ciężko nie ma jak na glazurze czy budowlanym i tez ma 6 zł na godzinę i zarabia 1200zł-1300zł miesięcznie. Kierownik na dziale z wyższym wykształceniem zarabia tam aż 2500zł miesięcznie a sklep ma obroty ponad 100000zł dziennie ale wiadomo że prezes musi dostać 15000zł plus 2000-3000zł premii miesięcznie natomiast pracownik dostaje od 100-300zł premii raz na 3 miesiące i się też dziwie że jej się chce jeszcze pracować za takie pieniądze. A 5zł Pepo na godzinę to by mi było wstyd dać,za tyle to w ochronie pracują gdzie nie mają się praktycznie czym zmęczyć.
01.07.2010 20:28
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Bardzo dobra decyzja   
Ja tam wierzę w młodych ludzi, bo takich da się czegoś nauczyć. Tym starszym już ciężko coś przemówić, bo mają zawsze swoją "teorię". ;P A tak, młody, nauczy się i pracodawca będzie zadowolony.
Jak powiadają "nie od razu Kraków zbudowano"
Pozdrawiam wszystkich
Abi   
01.07.2010 21:22
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Witam. Moim zdaniem jeżeli chłopak nic nie umie ale przejawia chęć nauki to warto go zatrzymać ,natomiast kwestia zapłaty to trudno mi powiedzieć ile nie znając stawek w danym rejonie ,ja osobiście daję takiemu co jest tylko do pomocy 8zł + premia w zależności co wykonujemy tak że wychodzi razem około 10zł-12zł .
01.07.2010 23:03
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Zwróciłem tylko uwagę na konkretną sytuację. Przecież Cię oszukał, że coś potrafi. Czemu zatem masz płacić za naukę? Jeżeli wykazałby się jakimkolwiek stopniem wiedzy i chęci to oczywiste, że zasługuje na szansę ale i odpowiednie do tego wynagrodzenie. Parę razy dałem się oskubać takim cwaniaczkom/ściemniaczom i teraz weryfikacja zapowiadanych umiejętności jest natychmiastowa. Nie daję się okradać z czasu na tłumaczenie i stanie nad gościem. Co innego jak kogoś na to stać.
02.07.2010 07:42
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
do S-firmy to że się dajesz oszukać to jest ryzyko każdego pracodawcy i nikogo na to nie stać ale niestety tak jak wcześniej wspomniałem to jest ryzyko pracodawcy . Inaczej byśmy nie zatrudniali nowych pracowników bo każdy by się bał że zostanie oszukany .
A co się tyczy sarkazmu
Witexbud ma racje 8zł+premia wychodzi 10-12zł/h .
Ja osobiście lubię mieć jasną sytuacje z pracownikiem , chodzi mi o to żeby wiedział ile on zarabia a nie żeby dzwonił co chwile do mnie bądź (czy do biura) bądź do swojego majstra zapytaniem ile on zarobi .
02.07.2010 08:25
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Mi nie chodziło o WITEXBUD lecz o to, że kiedy się już nauczy, to sobie odejdzie  .
Dla mnie rzeczą oczywistą jest, że to pracodawca w momencie zatrudnienia mówi nowemu pracownikowi ile będzie zarabiał.
02.07.2010 09:08
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
odejdzie albo nie tego nigdy nie wiadomo a zabronić nie można ,
chyba że będzie miał umowę i godziwe zarobki to na pewno zostanie .To jest zawsze jakaś motywacja .
02.07.2010 09:28
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów