|
|
jakie warunki trzeba spelnic by pracowac w firmie budowlanej mam 36lat i nigdy niepracowalem na budowach czy mam szanse?mam checi do poznawania nowych zeczy |
| 21.03.2010 16:09 |
|
do pracy wystarczy ochota - i sprawność fizyczna, dla mnie też wymagana jest abstynencja w godzinach pracy, punktualność. Oczywiście bez kwalifikacji jako pomocnik za minimalną stawkę.
|
|
| 21.03.2010 17:20 |
|
|
a wiec podstawowy warunek zgolic wasy i nie smierdziec,nastepnie nie myslec o przerwie,i kiedy bedzie koniec,nastepnie ile zarobie,i czemu tak malo. |
| 22.03.2010 21:32 |
| Radzę skierować swoje chęci w każdym innym kierunku. praca w budowlance to ciągła niepewność jutra, brak czasu dla bliskich, szara strefa (bo zakładając działalność jest pewne,że zus wykończy ledwie powstałą firemkę), choroby stawów, nerwica, niedosypianie i mało prawdopodobne, że dorzyje się emerytury(na 99% wątpliwe). Jednak życzę Panu zrealizowania tego zamysłu z powodzeniem. | |
| 23.03.2010 10:13 |
| Do pracy w budowlane potrzebne (jak wyżej) siła, chęci i duuuuuża głowa), wydaje się ze to robota fizyczna ipłaca za wysiłek, nic bardziej mylnego, dobry budowlaniec ma więcej wiedzy na temat swojej pracy niż nie jeden doktorek. Ja jestem samoukiem ale to co robie to kocham, fakt ze jednej nocy nie śpie bo kręgosłup daje o sobie znać, a drugiej bo nie ma roboty lub jest problem o którym projektant nie pomyslał, a ja muszę go rozwiązać lub ostatecznie nie ma roboty jak tej ch...j zimy. Nie wiem czy ktos na etacie mysli o tym zeby codziennie 12h pykać? wątpie bo za to 150-200% by chciał dniówki, nasza dniówka to 80% za 12h, bo reszta to narzędzia i wszystko co potzrbne do wykonania roboty. Wiadomo pracownik ma to w d...e odpykać dniówke i wołać kaske a czasem inwestor w łeb walnie i pare stówek w plecy (jak zwykle brak pisemnej umowy - niby zaufanie). Robota nie jest lekka a i o pieniądze tzreba walczyć. Jednym słowem Życie!!! | |
| 29.03.2010 22:20 |
Zgadza się. |
|
| 10.04.2010 12:17 |
|
|
czyli jak ktos naprzyklad skonczy kurs brukarza lub dekarza organizowany przez urzad pracy jest wykwalifikowany? |
| 10.04.2010 12:24 |
|
|
Moim zdaniem wykwalifikowany to po szkole bo umnie np po kursie energetycznym to nigdy niebedzie elektryk tak samo w innych zawodach |
| 10.04.2010 12:32 |
|
Jeżeli OGÓLNIE to się zgadzam. Z tym, że w takim razie dotyczy to WSZYSTKICH zawodów. I w zależności od tego co się chce osiągnąć lub na ile jest gotów sprzedać lub czy umie się dostatecznie pełzać(poniżać)przed innymi, przed każdym stoją otworem każde drzwi. A ilość tego oleju w głowie warunkuje uczciwość w życiu. A krótko to : kwalifikacje są niezbędne WSZĘDZIE. W naszym kraju też to się kiedyś zmieni i piekarz czy policjant nie będzie się dotykał płytek. |
|
| 10.04.2010 21:43 |
|
|
widze ze macie dylemat-proste nie umiesz ,to sie nie bierz za robote,daj zarobic tym co umieja-i nie psuj cen |
| 11.04.2010 21:42 |
|
|
nie do każdej pracy się każdy nadaje , nawet jak by się wydawało do prostej gładzi też należy mieć doświadczenie i wiedze. Wogole to do każdej roboty trzeba mieć doświadczenie |
| 11.04.2010 21:49 |
|
|
wielcy mi fachowcy po kursach i co maja pseudo firmy i tylko oni wiedza jak najlepiej zrobic |
| 12.04.2010 21:38 |

