| Racja, często słyszę w słuchawce: "przecież pan mówił..." po milczących tygodniach. A potem narzekają. Sami są sobie winni. Myślą,że ja czekam a "Wielki Ktoś" płaci mi za postojowe.;-) | |
| 18.06.2010 23:20 |
|
Jestem od niedawna na ;remontuj pl; powiem szczerze ,że to jest casting na dostanie jakiego kolwiek zlecenia ,tylko nam współczuć.Potencjalni klienci nie podając numeru telefonu zmuszaja nas do napisania sms-a ,którego i tak nie odczytają niestety za pół darmo nikt nie będzie wykonywał usługi pozostaje tylko szukać zleceń w inny sposób. |
|
| 19.09.2010 19:40 |
Postojowe jak postojowe ale tracisz wtedy klientów.Bo termin "zaklepany "przez gapowatego Kowalskiego i sam nie wiez czy zadzwoni czy nie bo termin rezerwował. Dzwoni do Ciebie Malinowski bo chce cos robić a Ty mu mówisz ,że dany termin jest już zarezerwowany (przez Kowalskiego).Nadchodzi czas pracy ....Kowalski cicho a Malinowskiego straciłeś bo ma juz innego w tym terminie fachowca. Taka niestety prawda ,że czas najwyższy pobierać zaliczkę.Nie zawysoką aby wogóle go nie zniechęcić ale np.5%-10% od kwotą koncowego rachunku.jak będzie poważny to zapłaci a jesli nie to żegnaj Gienia. Jest tyle roboty na rynku ,że tego nie da sie przerobić.Po za tym powiedziałem "zaliczka".Mój błąd. Powinien być ZADATEK ! Bo jest on bezzwrotny w przypadku wycofania sie strony zlecającej.A zaliczkę jak sie klient uprze to trzeba mu zwrócić.Tak stanowi KC.Zreszta poczytajcie w necie. tego jest pełno.Chyba ,że będzie sprecyzowane np. zaliczka bezzwrotna.Lub mały regulamin w ktorym to pisze ,że strona zlecajaca jesli nie dotrzyma umowy traci wpłacona kwotę. Można by tak godzina debatować...ale nie o to chodzi. |
|
| 19.09.2010 22:18 |
| I tak też robię. Dla mnie poważne traktowanie klienta zaczyna się w momencie wpłacenia zadatku i podpisania umowy. Jak nie to możemy się umawiać w nieskończoność i tak samo realnie podchodzę do sprawy jak posłowie do swojej pracy. Wybiórczo. | |
| 20.09.2010 08:55 |
|
Moim zdaniem Panowie by uniknąc tych wszystkich niedogodności lub przynajmniej je ograniczyc należy po pierwsze: 1. Wprowadzic licencję na wykonywanie danego zawodu tak jak jest to w wielu krajach zachodnich. Wyeliminujemy np. blacharza, który otworzył se budowlankę lub klikra po godzinach na czarno gładzie za 7 zł z malowaniem. 2. Narzekacie ale niejednokrotnie sami sobie rzucacie kłody pod nogi gdyż należałoby ustalic jakieś dolne progi cen i trzymac się tego bo zaprocentuje to w przyszłości. A nie przebijac się o złotówkę. Spowoduje to że fachowcy będą mieli pracę w swoim mieście bądź rejonie gdyż osoba z poza tego miejsca musiałaby podac cenę wyższą o koszty dojazdu. To jest oczywiście dłuższy temat i nie jestem w stanie go tutaj wyczerpac. Proponowałbym równierz by wstępna wycena na miejscu była usługą płatną co byłoby odpowiedzią na te żenujące "Kastingi"
|
|
| 23.12.2011 11:16 |
|
|
Witam wszystkich po długim niebycie na tuejszym portalu. |
| 03.01.2012 12:50 |
|
|
napisze tylko tyle cała nasza branża jest po prostu chora proponuje |
| 07.01.2012 17:25 |

