Kamil W.
fachowcy a uzywaja tanich narzedzi a rachunki wystawiaja na tysiace firmy ktore tylko chca jak najszybciej sie wzbogacic
hola hola.
Nie napisalem ,że uzywam najtanszych narzedzi bo ruch oscylacji szlifierki za 800 zł a za 30 zł niczym sie nie rózni tylko rozni sie zywotnoscia. A u mnie klient nie ponosi kosztow za sprzet tylko za usluge a ja w usluge kosztow sprzetu nie wliczam..
Uzywam czesc sprzetu profesjonalenego ale nie wszystko bo nie muszę mieć srubokrętu stanleya,linijki stanleya czy miarki stanleya. Wiem ,że wkretarka elektromłotek i ten sprzet ,ktory ma byc efektywny i jest najczesciej uzywany musi byc solidny.Ale jesli ja szlifuje gładzie co tydzien lub czasem rzadziej bo tak wypadaja zlecenia to ja nie musze miec profesjonalnego sprzetu ktory bedzie lezal i czekal na zlecenie.Czasem sie zdarza.źe jest kilka zleceń np. z kaflami pod rząd i juz wymiotuje tym ( nie lubie stagnacji )ale takie jest zycie i taka praca.Chociaz gdy wiem ,że mam duzo zlecen pod rzad z tej samej działki to kupuje sprzet ,ktory pozmoze mi szybciej i łatwiej wykonac zaplanowane zadanie.
Przy zarobku 3000 zł na 200 m2 przy gladzi 15 zł/m2 to smiech na sali zebym klienta jeszcze obarczal kosztem 30 zł! a tak orientacyjnie wystarcza chinczyk.
Po za tym napisalem ,że sie zastanawiam.
|