ŚCIANY MALOWANIE I WYKOŃCZANIE PRAWIDŁOWA KOLEJNOŚĆ
Remont,
04.02.2011 23:54, ostatnia Wypowiedź:
Orginalny strat nie ma lipy (zapraszam na you toube roberts pogit) a co do tej pracy to są dwa uda .Czasami doświadczenie jeśli chodzi o materiał i umięjętności sprawiają że wystarczy niewiele poprawić i można na tym zarobić ale czasami trzeba wykonać dwa razy więcej pracy niż się przewidzi. Ja miałem doczynienia z obiema opcjami i teraz jesli chodzi o wycene to wybieram tą drorzszą no ale u ciebie to sprawy rodzinne więc....oby nie puchło, a co do Alpiny to się nie wypowiem, ale jesli chodzi o podkład to Scala był jak dla mie bardzo dobry mimo tego że troche kiepsko się rozprowadzał wałkiem to jednak wszelkie zaprawki wyszły bardzo dobrze i malowanie wyszło perfekcyjnie.Pozdrawiam
więcej »
gladz CEKOL
Wnętrza,
24.01.2011 23:00, ostatnia Wypowiedź:
Witam nie używam cekolu od ok 10 lat kiedy to zaczoł się rozwarstwiać przy szlifowaniu,nie próbóje też nowych produktów tej marki bo się zraziłem.A przecież c -45 był kiedyś naprawdę dobrym materiałem, no ale może tylko w porównaniu z szarą szpachlą która była niewdzięczna w szlifowaniu.Dziwią mnie też opinie fachowców od multi finisha bo wiem że podobny efekt można uzyskać szarą szpachlą. Multi finish to jednak tylko połowa technologi przywiezionej z zachodu, spędziłem ponad cztery lata w Londynie na budowach i widziałem fachowców co z pomocnikiem(dwóch tynkarzy + pomocnik) robili po 200 m2 dziennie i na mokro wyglądało to super jednkże po wyschnięciu nie było odrazu malowane.Lekka przycierka na sucho, wypełnianie ubytków "fillerem"(taka gładz nie wiem czy dobrze napisałem nazwe) i co najwarzniejsze tapeta szara lub biała różnej grubości(lining paper), culk(taki nasz akryl ale sto razy lepszy) no i dopiero malowanko np Dulux(ten angielski też nie do porównania) i wtedy wyglądało to naprawdę super.Tapeta (czyli ta "gładz "o której ktoś wyżej wspomniał)powodowała że wszelkie niewielkie niedoróbki szpachli były niewidoczne i kolor był identyczny jak we wzorniku. Dodam jeszcze że podczas pracy tynkarze musieli mieć puste pomieszczenia bo rozstawiali na całej powierzchni rusztowania, woda lała się strumieniami, no i zużycie materiału to było minimum 0,5 cm grubości (nie był drogi 3,5 funta za 25 kg).Metoda niezła ale nie wiem jak to wykonać w miejscu gdzie są już gotowe podłogi albo jest zagracone mieszkanie, gdyż trzeba w ciągu ok 30 min nałożyć całą powierzchnię ściany bądz sufitu no i rogi wychodziły jednak zaokrąglone a nie ostre czego za bardzo nie toleruje. Ja jadę seminem ręka wprawiona więc szlifowania niewiele kurz jest tak czy inaczej a efekt taki sam.Pozdrawiam
więcej »