Witam serdecznie wszystkich. Prowadzę firmę od 2001 roku. Pracuję na dwóch profilach, ale na każdym z nich staram się, aby moja usługa była bardzo dobra. Chicłabym Was moi drodzy pogodzić bo uważam, że kłotnia na temat stawek czy ktoś robi za małą kasę czy dużą nie ma sensu. Każdy z nas ma swoich klientów, każdy z nas ma jakieś koszty do poniesienia. Prawda jest taka, że Ci co prowadzą firmę nie zawsze wykonują usługę wliczając VAT, bo fakt jest taki, że to nie my tracimy pieniądze w tym wyapdku a klient, który za nas go płaci. Owszem im większa firma tym większe koszty utrzymania. Widzę to, że ktoś kto już długo jest na rynku, postawił sobie ładny dom, kupił piękny samohcód i żyje na "poziomie", ale teraz musi pracować na utrzymanie tego wszystkiego. Widzę, że mówi się tutaj o ZUS, kosztach ubrań, paliwo itp, ale właściciele firm jakoś nie mówią, że mają na utrzymaniu swój standart życia, na który oczywiście sobie zarobili, lub pobrali kredyty, aby sobie go stworzyć. Cóż kłocimy się o stawki o to czy ktoś ma płacić ZUS czy nie, czy ktoś wydaje więcej bo ma pracowników i pomieszczenia socjalne, ale czy pomyśleliście o tym, że można po prostu wymienić się uwagami? Jako firma, która na rynku istnieje kilka lat szukam nadal klientów i nawet sam opuszczam ceny bo konkurencja jest wielka i trzeba się z tym liczyć, że będzie zawsze. Pamiętajmy My, którzy już jakiś czas prowadzimy swoje firmy, jakie mieliśmy trudne początki, ile nas kosztowało wyżeczeń, abyśmy teraz mogli powiedzieć, że do czegoś doszliśmy. Dajmy szansę innym. Ja też zaczynałem pracę na czarno, stawiałem kroki po pochylni i ryzykowałem. Nie każdy z nas niestety miał możliwość otrzymania firmy w spadku czy też nagłego wpływu gotówki. Dla mnie ważne jest to, żeby pilnować siebie i swoich interesów. Teraz do tych, którzy prowadzą "fałszywą działaność". Prawda jest taka, że nie wyżywajcie się na osobach, które prowadzą interesy legalnie i postarajcie się zrozumieć, że nas też dużo kosztowało, żeby założyć firmę i dać potem pracę innym. Często słyszy się od takich osób " Ty masz dobrze prowadzisz firmę i masz front robót" hm... ale czy pomyśleliście o tym, że my na to pracowaliśmy? Że też kiedyś zaczynaliśmy? Oceny niestety bywają niesprawiedliwe jak i z jednej tak i z drugiej strony. Moim zdaniem jeśli ktoś pyta o stawkę, czy też opisuję historię i uczciwie się przyznaje do czegoś, nie strofujmy go i nie namawiajmy do otworzenia firmy, nie piszmy mu że jest zakałą i zabieram uczciwym pracę, tylko może postarajmy się w jakiś sposób doradzić czy też pomóc danej osobie, bo w końcu nam się udało. Jeśli nie będziemy szykanować, a podpowiemy co można zrobić, to taka osoba stanie się "uczciwym" przedsiębiorcą i odpadnie nam jedna konkurencja z niskimi stawkami. Mamy sobie pomagać, a nie szkodzić jeśli chcemy dojść do porozumienia. Jeśli kogoś obraziłem to przepraszam.