Uwaga na nieuczciwe ekipy

Forum » Opinie o Remontuj.pl
Witam wszystkich!!   
A co powiecie o wykonawcach którzy się oglaszaja gdzie moga piszą że maja do wykonania daną pracę oczywiście podają się za zleceniodawce nie przyznają się ę sami są wykonawcami pozostawiają adres email i czekają na ceny i na tym się kończy.Ostatnimi czasy odpowiedzialem na 20 takich meili i dziwne że nikt nawet nie odpisal.To jeszcze nic ale sam dalem ofertę na inny email i ci co tam się oglaszli do mnie pisali że zrobią mi ten mój wymyślony remont,stąd wiem że są tacy wśród nas podwykonawców klamczuchy.Nie mówiąc już o fachowcach STOCZNIOWCACH którzy teraz za grosze robią nieraz fuchy odwalają a za fachowców się uważają.Szukam intensywnie zleceń więc widzę co się dzieje.POZDRAWIAM  
08.02.2010 22:04
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

firma remontowo-budowlana
też zacząłem właśnie w ten sposób postępować,bo klienci często mają wygórowane wizje,ale najlepiej za nieadekwatnie niską cenę...potem problemy...

To fakt co piszesz kolego jak mogę się tak zwrócić. Teraz wykonuję remont mieszkania w bloku z wielkiej płyty. Rozmowa z klientem była początek współpracy spoko lecz gdy winiły pewne sprawy w trakcje remontu klient nie chce o tym nawet słyszeć. Uprzedzałem,że że takowe sprawy mogą wyjść podczas prac, a klient do mnie teraz mówi że mam to zrobić ale za to nie zapłaci i za materiał też. Umowę mam i jest stosowny zapis a klient nadal swoje. Ludzi chcą płacić jak za stajnię a wymagają luksusu jak w pałacu. Pozdrawiam wszystkich.
09.02.2010 21:58
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Trzeba mieć wyćwiczony instynkt kiedy pozegnać się z takim klientem, aby wyjść z tego z twarzą i bez straty. Najlepiej wyczuć jego niecne plany przed wejściem na budowę ale nikt nie jest jasnowidzem.
Podstawą jest rozliczanie się z prac na bierząco, w takich sytuacjach wyjdziesz z tego niewielką stratą, w innym przypadku zostaje Ci sąd .
Najważniejsze nie rób prac które nie są uwzględnione w kosztorysie, nic na gębę, to jest biznes a nie piaskownica.
Zauważyłem że 80% chamskich przekrętów jest w blokach z wielkiej płyty, bądź czujny
Pzdr
09.02.2010 22:32
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Nareszcie ktoś powiedział coś konkretnego , brawo
przecież wiadomo że każdy chce jak najtaniej mieć remont zrobiony, Ludzie nie zarabiają jeszcze tyle co w krajach UE i niema co się dziwić każdy chce jak najtaniej, a oczekiwani duże jak w pałacu.
To że mają oczekiwania takie to nasza wina sami do tego dopuściliśmy, dam przykład.
Widzę jak ekipy aby zacząć działać na rynku choćby nawet w stolicy zaniżają ceny i mamy tego efekty.
Co do umów to chyba każdy z nas ją sporządza ( mniemam że jeleni nie ma).
Formy zaliczek to chyba każdy z nas stosuje jak mniemam (doświadczenie)
co do bloków z wielkiej płyty to się nie zgodzę i na tych lepszych mieszkaniach też dochodzi do przekrętów.
Jedno co powiem też i firmy jak i fachowcy nie są święci a poza tym też klienci
Pzdr.   
10.02.2010 08:50
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Co do tanich fachowców to ostatnio robiłem przyłącze elektryczne w Markach pod warszawą i tu inwestor chciał trochę zaoszczędzić i wziął sobie ekipę do instalacji elektrycznej z okolic Rzeszowa. Fakt policzyli mu trochę taniej bo umówili się na 40zł z punktu tylko jako punkt liczyli sobie też każdą puszkę, więc naćkali puszek bez liku w samej kuchni naliczyłem 12 sztuk. W dodatku tynkarz ich nie zatynkował na jednym poziomie wiec efekt wizualny możecie sobie wyobrazić. Acha zapomniałem dodać że przez okres 3 tygodni musieli ich żywić i nocować.
Ciekawe ile na tym zaoszczędzili i gdzie będą szukać w razie co reklamacji
13.02.2010 17:11
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Dla mnie to całe forum i opisane sytuacje to jedno wielkie nie porozumienie .Taki Pan "INWESTOR"chce zlecić daną usługę a szuka frajera na którym mu się wydaje że robi biznes życia.Zleca prace firmie która ma coś zrobić niby za pół ceny a potem budzi się z ręką w nocniku.Przykład normalny koszt budowy stanu surowego z więźbą dachową (płacąc pracownikom normalne i regularne pieniądze)to 240zł/m2.A są pseudo firmy które obiecają zrobić tę samą czynność za 160zł/m2.Co bierze kredyt aby pokryć różnicę.Odpiszcie bo jestem strasznie ciekaw.
13.02.2010 19:00
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Masz rację przyjacielu co do kosztów ale są tacy co proponują jeszcze taniej i rzeczywiście trudno to zrozumieć,można wziąść i zrobić coś taniej 20%-30% bo każdy ma inne koszta ale jak ktoś oferuje 1/3 ceny to co można powiedzieć? ,jedyne co to się uśmiechnąć .
13.02.2010 22:49
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Witam wszyscy mają rację tylko podstawa to podpisanie umowy z klijętem a najgorsze z tego wszystkiego jest zaniżanie cen na usługi przez tak zwanych "fachowców"co niemają działalności,tylko sobie chcą dorobić po godzinach .   
14.02.2010 11:07
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
nie mogę się zgodzić z ostatnią wypowiedzią firmy też zaniżają ceny
-( muszą być elastyczne ze względu na to aby się utrzymać na rynku)
takie są realia panowie i panie .
Poza tym mam sporo znajomych co nie mają działalności gospodarczej a pracują w tym fachu i wcale sobie nie dorabiają do pensji ani nie robią po godzinach
Z tym że założenie działalności nosi pewne obawy z tym związane , między innymi czy ich będzie na to stać na sprzęty itd. a w szczególności na opłaty podstawowe.
i jeszcze jedno pamiętajmy że jest spowolnienie gospodarcze.
Dziś robisz remonty a jutro ...................... co innego.
14.02.2010 12:45
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Michał K.
nie mogę się zgodzić z ostatnią wypowiedzią firmy też zaniżają ceny
-( muszą być elastyczne ze względu na to aby się utrzymać na rynku)
takie są realia panowie i panie .
Poza tym mam sporo znajomych co nie mają działalności gospodarczej a pracują w tym fachu i wcale sobie nie dorabiają do pensji ani nie robią po godzinach
Z tym że założenie działalności nosi pewne obawy z tym związane , między innymi czy ich będzie na to stać na sprzęty itd. a w szczególności na opłaty podstawowe.
i jeszcze jedno pamiętajmy że jest spowolnienie gospodarcze.
Dziś robisz remonty a jutro ...................... co innego.

Panie Michale,w pełni się z Panem zgadzam.
14.02.2010 19:50
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Zaraz zaraz to co znaczy że jeśli nie płacisz podatku czy ZUSu to jesteś na rynku a jeśli pracujesz legalnie i zatrudniasz pracowników to się p...... i bankrutuj bo CZARNA strefa będzie pracować za połowę ceny? No fajna ta NASZA POLSKA.Dziki zachód na wschodzie 100 lat za trzecim światem.SORRY ale to co piszecie to paranoja .
14.02.2010 21:22
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
szara strefa była i będzie ,jak się ktoś pogodzić nie umie to trudno
działa w wielu krajach , widać że ktoś się obudził.
A tak pozatym czy wszystkie prace robimy legalnie czyli Zus itd. wątpie
czy zartrudniamy zawsze pracowników legalnie raczej nie nawet w krajach UE
panie i panowie bądzmy realistami
14.02.2010 22:19
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Kolego to znaczy że co przychodzę do kogoś robie robotę która nie odpowiada żadnym normom ani zdrowemu rozsądkowi klientowi coś pęka coś się rozlatuje a ja jestem bez karny bo chciał tanio.Pewnie kolego kładziesz glazure i nie mów że po 20zł/m2 na małych kibelkach.Musisz zrobić 8-10metrów na dniówkę .Biorąc 40 robisz 4-5 metrów kto lepiej to dopieści oczywiście na gotowo z fugą .A ktoś próbuje chrzanić że legalnie ,nie legalnie cena to cena za dobrą robotę dobre piniądze.Ceńcie się i róbcie powierzoną prace z największym staraniem żeby klient był zadowolony i nie miał co do zarzucenia .
14.02.2010 22:37
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
po pierwsze niech pan / pani uważnie czyta wypowiedzi.
A poza tym jak się nie jest elastycznym to się nie utrzyma na ryku ,każdy klient robi dane mieszkanie czy stawia dom za kredyt nikt nie zarabia tyle co większości krajach UE.
i jeszcze jedno .Zawsze krzyczy najgłośniej ten co sam tak robi .

każdy się ceni ,tyle że na zdrowy rozsądek nie pójdę do klienta i walne mu ceną z kosmosu wyjętą tak aby spadł z krzesła. Myślę że większość pójdzie nawet na taką małą łazienkę w tych trudnych czasach..
poza tym jeśli wejdzie to co mówią banki na temat kredytów , to pracy będzie jeszcze mniej
Bo nikogo nie będzie stać na budowę czy remont
14.02.2010 23:03
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Michał K.
poza tym jeśli wejdzie to co mówią banki na temat kredytów , to pracy będzie jeszcze mniej
Bo nikogo nie będzie stać na budowę czy remont



W takim wypadku zostaje jedynie szukać zleceń za granicą, nikt na siłę i za darmo gospodarki ratować nie będzie.
Znowu bedzie bum wyjazdów za granice tylko tym razem całych firm wraz z rodzinami. "ADMAR" Adam Skrzyński edytował ten post 14.02.2010 23:28
14.02.2010 23:24
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
I tu Pan Panie Michale masz racje gospodarkę to niech ratują ci co siedzą i niby dbają
o kraj biorą taką kase za nic nierobienie że niech zaczną wreszcie coś robić   
15.02.2010 07:00
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
I tu Pan masz racje gospodarkę to niech ratują ci co siedzą i niby dbają
o kraj biorą taką kase za nic nierobienie że niech zaczną wreszcie coś robić   
15.02.2010 07:01
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
tyle tyko że zagranicą nas już nie chcą, my dla nich konkurencją nie jesteśmy tylko tanią silą roboczą .Zresztą żadne państwo nie pozwoli na przypływ dużej liczby emigrantów z innych krajów, mamy tego przykłady nawet w innych dziedzinach nie tylko w budowlance . Pracowałem w USA mażenie wielu Polaków o raju tyle tylko że tam raju nie ma a raczej brytalna żeczywistość nawet w karjach UE jest tak samo w Polsce
<my niedamy a obcemu wszczegulności>
Wielu z nas tam wyjeżdza i co szara żeczywistość i bariery choćby nawet jezykowe i nieznajość przepisów i obyczajów
pużniej śpiących choćby na dworcu zoo w Niemczech albo pracujących za grosze na czrno
15.02.2010 08:47
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

A ktoś próbuje chrzanić że legalnie ,nie legalnie cena to cena za dobrą robotę dobre piniądze.Ceńcie się i róbcie powierzoną prace z największym staraniem żeby klient był zadowolony i nie miał co do zarzucenia .


popieram wypowiedź. W moim gronie/znanych wykonawców/ najbardziej drażni mnie takie podejście.... Jak nie mają zleceń to robią za pół ceny a żeby jakoś na tym wyjść to pie.... a jak podłapią ze trzy zlecenia to paniska ceny idą o 100% w górę. Jak można szanować takich ludzi. Dlatego popieram za dobrą robotę dobre pieniądze.
18.02.2010 13:29
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Janusz Z.
Witam wszystkich!!   
A co powiecie o wykonawcach którzy się oglaszaja gdzie moga piszą że maja do wykonania daną pracę oczywiście podają się za zleceniodawce nie przyznają się ę sami są wykonawcami pozostawiają adres email i czekają na ceny i na tym się kończy.Ostatnimi czasy odpowiedzialem na 20 takich meili i dziwne że nikt nawet nie odpisal.To jeszcze nic ale sam dalem ofertę na inny email i ci co tam się oglaszli do mnie pisali że zrobią mi ten mój wymyślony remont,stąd wiem że są tacy wśród nas podwykonawców klamczuchy.Nie mówiąc już o fachowcach STOCZNIOWCACH którzy teraz za grosze robią nieraz fuchy odwalają a za fachowców się uważają.Szukam intensywnie zleceń więc widzę co się dzieje.POZDRAWIAM  



Witam,
proponuje robic tak jak ja robie, a mianowicie jak chca wycene to wysylam emaila, oczywiscie ze tak, dlaczego by nie ale nie wiem czy ja bede wykonywal to zlecenie wiec za kosztorys trzeba zaplacic, i 98% juz wiecej nie chce znac ceny za usluge.
madralinscy sie znalezli i nawet sie im nie chce skalkulowac swojej robocizny tylko szukaja frajerow.
Pozdrawiam
18.02.2010 15:21
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
MACIE RACJE SAM TEŻ KILANAŚCIE RAZY WYCENIAŁEM TAKIE OFERTY I ECHO A JAK ZAPROPONOWAŁEM OGLĘDZINY TO BRAK KONTAKTU A NIE WSPOMNE O TYCH PSEUDO FACHOWCACH CO ZA DARMOCHE ROBIĄ KTO TO WIDZIAŁ TAK ZANIŻAĆ STAWKI ALE TO IM WYJDZIE BOKIEM
18.02.2010 16:43
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Panowie / Panie
zacznijmy od tego że kosztorysu nie robicie tylko wycenę
a kosztorys to się robi dla banku urzędu itd. wykazuje się w nim koszty materiały cenny brutto i robociznę i wychodzi na suma i jeszcze jedno do kosztorysu są potrzebne wszystkie dane klienta
a co się tyczy wyceny to tylko koszt robocizny może być netto albo brutto to zależy od klienta i dane nie są potrzebne
dlatego jest w tej kwestii wiele oszustw i też takie wyceny są też dość często wyjęte z kosmosu.

i jeszcze jedno za wycenę nie płaci można ją sporządzić byle jak
tylko za kosztorys musi być sporządzony w odpowiednim programem do kosztorysów Norma Pro itd.......
18.02.2010 17:02
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Słuchaj Pan Oferta to oferta nie siedzisz w cudzych papierach i nie wiesz czy poprzednik pisze o ofercie czy o kosztorysie .Jeśli ktoś ma projekt na porotherm a chce
budować z z suporka na ten przykład i robisz wyliczenie materiału to chyba kosztorys a jeśli jeszcze z materiałem to musisz troche się z tym pobawić .Więc nie ucz kogoś co to kosztorys a co to oferta jeśli jesteś taki the best of disco polo to do żądu a nie poprawiaj wszystkich co są na forum.
18.02.2010 21:46
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Popieram.Niektórzy już nawet chyba sami nie wiedza co piszą,próbują uczyć innych czegoś co pewnie sami nie rozumieją ,a co do pana UNKEL-BUD zabiera pan głos na blogu dotyczącym nieuczciwych firm a sam pan robi przekręty ,chyba pan wie co mam na myśli,a jak nie to panu przypomnę,chodzi o tę ofertę na SZUKAJ FACHOWCA ,co tak szybko ją pan wycofał? wystraszył się pan że dojedzie cię Skarbówka?. Pozdrawiam.
19.02.2010 00:18
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Powiem tak . ja tu nikogo nie ucze ale fakty są faktami
kosztorys to jedno a wycena drugie
wiele osób myli te pojęcia i tyle a najczęsciej to się wypowiadaja fachowcy co stawiaja tylko domy można to sprawdzić
pomimo że jesteśmy w necie
fachowcy tzw przedstawićiele chandlowi też można to sprawdzić
i dalej nie będe wymieniał
jak klient jest mądry to wszystko znajdzie nawet i skarbówka czy się ma działalność itd


Mamy pretensje do żekomych fachowców że działqają w szarej strefie
a sami zobaczcie co robimy.
i naprawde prosze przosze czytajcie co to co piszemy bądz wypowiedzi innych
19.02.2010 12:24
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów