DZIWNA SYTUACJA Z KLIJENTAMI

Forum » Remont
WITAM MAM DO WAS PYTANIE CO ZROBIĆ Z KLIJENTAMI
MIAŁEM TAKA SYTUACJE ROBILIŚMY OCIEPLENIE FUNDAMENTÓW KLIJENT ZREZYGNOWAŁ Z NASZEJ USŁUGI PONIEWAŻ NIE CHCIELIŚMY POŁOŻYĆ SIATKI NA JUŻ OCIEPLONĄ STYROPIANEM ŚCIANĘ W CZASIE DESZCZU NIE DAŁO IM SIE PRZETŁUMACZYĆ ŻE JEST TO NIE WYKONALNE I ŻE TEGO NIE ZROBIMY BO TO MY DAJEMY NA TO GWARANCJE I JESTEŚMY ODP. ZA ROBOTĘ
POZDRAWIAM WSZYSTKICH
21.05.2010 15:41
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Kolego nie bardzo rozumiem twoje pytanie, jeśli mógłbyś jeszcze raz napisać co i jak ,tylko po kolei i postaraj się oddzielić przecinkiem różne etapy prac czy różnicę pomiędzy wami ,nieraz jeden przecinek w zdaniu powoduje inne znaczenie .
21.05.2010 17:59
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
W SKRUCIE CHODZI O TO ŻE NIE CHCIELIŚMY POŁOŻYĆ SIATKI NA STYROPIAN W CZASIE GDY PADAŁ DESZCZ
A ONI NALEGALI I W KOŃCU ZERWALI UMOWĘ Z TEGO POWODU
NIE CHCĄ ZAPŁACIĆ ZALEGŁOŚCI ZA PRACE KTÓRE JUZ WYKONALIŚMY
A CHYBA ŻADEN WYKONAWCA NIE ZATAPIA SIATKI PODCZAS OPADÓW
21.05.2010 18:29
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Wystaw im fakture z terminem płatności a potem ponaglenia i wkońcu do komornika.
21.05.2010 19:09
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
I dobrze abyś na fakturze umieścił dopisek ,że niezrealizowania w terminie płatność uruchamia ustawowe odsetki.
23.05.2010 23:16
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
tak to juz jest prowadzac działalnosc budowlana trzeba miec najlepiej prawnika lub barczystych kolegow z windykacji.Trzeba było spisac umowe ze włascicielem ze godzi sie na odstapienie od gwarancji na dana prace i wykonanie zgodnie z jego zyczeniem.Wiadomo ze sa rozni klienci,naczytaja sie poradnikow i ciezko im przetłumaczyc.
24.05.2010 22:51
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
powód zerwania według mnie umowy to był inny to był inny . A to był tylko pretekst. Jeśli chodzi o fakturę , dobre no ale ...........
do wystawienia faktur trzeba mieć podstawy . Ważne też jest jaka umowa była sporządzona.
Jeśli wystawisz fakturę musisz się liczyć z tym że sprawa może trafić do sądu , skierowana przez zleceniodawcę.
25.05.2010 08:24
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Myślę że zleceniodawca nie bardzo będzie chciał sprawe kierować do sądu. Raz że będzie musiał założyć sprawę a to też kosztuje, drugie że będzie musiał chodzić na rozprawy, a trzecie musi liczyć się z tym że może sprawy nie wygrać a to są dodatkowe koszty. Więc jesli wykonawca ma pewność że praca została wykonana fachowo i zgodnie ze sztuką budowlaną to powinien upierać się przy swoim!!!!! Według Pana ABC to co nie domagać się swoich pieniędzy bo klient do sądu pujdzie???? Bzdura jakaś. Nie wiem dlaczego ale słowo sąd działa jakoś paraliżująco na wykonawców. Czyżby mieli się czego bać? ;P
25.05.2010 13:09
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
hm .....
jak czytam te forum napisałeś tak ,wystaw im fakturę .
No dobrze ale żeby wystawiać fakturę trzeba mieć podstawy do tego
A skąd wiesz co było w umowie , albo jaka umowa była sporządzona.
koszt założenia wniosku do sądu to ok 50zł. Komornik nic nie będzie robił bez sprawy sądowej ale chyba o tym każdy wie.
Poza tym ludzie z błahych powód zakładają sprawy do sądu wiec z czymś taki to nie będzie problem.
25.05.2010 13:27
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Poza tym nie mówię aby się nie domagać za swe usługi .
Wszystko zależy do tego jaką masz umowę sporządzoną ze zleceniodawcą .
Tak jak powiedziałem wcześniej powód zerwania był na pewno inny niż nie kładzenie siatki w czasie deszczu
25.05.2010 13:34
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Widzę że Pan cały czas zakłada ten czerny scenariusz. Jeśli wszystko było legalnie to nie ma żadnego problemu by iść do sądu i udowadniać swoją racje. Ja zazwyczaj dogaduje się z klientami i załatwiam sprawy polubownie troche ja ustąpie troche klient i jest wszystko ok. każdy zadowolony, myslę że to jest najlepsze rozwiązanie takich problemów a jak się nie da to pozostaje ostateczność.
25.05.2010 13:57
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
a co jeśli zleceniodawca nie ustępuje .
ja nie zakładam czarnego scenariusza . Czytał pan początek tegoż forum ????
25.05.2010 15:16
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Dokładnie wymaganie pałacowe i najlepiej żeby zrobić to za flaszkę wódki.
Ja we wtorek byłem robić wycenę na kafelkowanie trasu i zaproponowałem cenę za robociznę według cennika i wyszło 1900zł a ten nadziany pajac pyta się czy to z materiałem i czy mogę to zrobić bez faktury bo tak będzie taniej. Ja mu mówię że cena jest za samą robociznę a ten mi gada że robocizna jest warta 500 góra 600zł to mu powiedziałem że może wziąść zenka spod sklepu to może mu zrobi w takiej cenie a ode mnie niech się od......i. Rozumiem że można zejść z ceny o 200-300zł ale nie robić za darmo. Na podwórku nowiutki nissan nawara i renault scenic chata odpicowana i piękny ogród z oczkiem wodnym oraz wymagania pałacowe odnoście remontu i najlepiej żeby za flaszkę wódki mu to zrobić.
27.05.2010 10:43
Cytuj Zgłoś
 1 
   
 0 
I przyjdzie jednoosobowa firma typu remonty (regipsy, gładzie, tynki, malowanie, hydraulika, elektryka, glazura itd itd .... i jeszcze w reklamie na slupie
pisze że ma kilkanaście lat doświadczenia w pracach remontowych) i wykona za półdarmo lub wręcz za darmo robotę ponieważ:
1.Niewiele umie , lub wręcz prawie nic
2.Nie jest podmiotem gospodarczym, ubezpieczenie ZUS to dla niego rzecz niemożliwa
3.Pracuje po godzinach - bo jest ubezpieczony gdzieś indziej.
Kiedyś obdzwoniłem kilka takich firm w sprawie elektryki (sam jestem elektrykiem ) lecz chodziło o wycenę roboty.Ceny były różne a wręcz niektórzy chcieli robić prawie za darmo, a gdy zapytałem o pomiary to każdy odpowiedział że po co jak i tak on dobrze zrobi instalację więc pomiary niepotrzebne. Gdy zapytałem o fakturę i gwarancję na robotę to odpowiedź "da się załatwić , znajomi wystawią itd...)
- To jest tzw szara strefa - kiedy się to skończy, kiedy ktoś to zacznie kontrolować i kiedy matołki na górze wreszcie się obudzą i coś zrobią ? Wszak to na nich idą nasze podatki.
27.05.2010 14:19
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Takie mamy czasy.
Budowlanka cieszy się dużym atakiem niby fachowców.
Przerobili w firmach po 2 lata i są wielkimi wyjadaczami ....
Ten czas przeminie , ale musimy trochę przeczekać , Ludzie już coraz mniej biorą osiłków z ulicy bez rusztowań oraz narzędzi .
Mają problemy po źle wykonanej pracy , gdzie mają ich później szukać ?
30.05.2010 18:29
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Robię od kilkunastu lat na rynku i z moich obserwacji jest gorzej z myśleniem klientów.Najpierw najtańsza ekipa potem szukanie nowej i zaskoczenie cenowe, bo w końcu poprawki kosztują.Byłem na wycenie w Wiązownej. Klient pożegnał się z paprokami, którzy zostawili po sobie same poprawki.Chata niczego sobie, zrobiłem wycenę i cisza a tak się sieszyło z zaklepaniem terminu. Tyle, że w tej chwili to można u mnie zaklepywać na listopad. Ale mogę coś wymyśleć. Podniosłem cenę o 100% i dodałem koszty delegacji, bo jak mam robić na nie swoim terenie to za cenę, która razić nie będzie fachowców z tamtej okolicy. I mam takich robót bez liku. Telefonów typu: "pomocy, bo pogoniłem" lub bo robotę porzucili mam kilka w miesiącu.Klienci zastanówcie sięnim popełnicie błąd zatrudnienia niesprawdzonej ekipy a nie później płaczecie. I przede wszystkim podpisujcie umowy. Nawet szara strefa jest zobowiązana do podpisania takiej umowy.
31.05.2010 07:57
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Tak jak powiedziałem wcześniej na innym forum to że są takie sytuacje z klientami
To jest nasza wina , tak samo że są robione castingi przez klientów.
Sami do tej sytuacji dopuściliśmy .
Tak samo że wielu klientów jak i pracodawców bierze nie miejscowych tylko zamiejscowych.
Myślą że będzie taniej , ale to wcale a wcale nie prawda to jest błędne myślenie .
Tak samo z tymi firmami jednoosobowymi to jest porażka , oni i tak działają na wpół legalnie przede wszystkim zatrudniają pracowników na czarno no i tak dalej , można wymieniać.
31.05.2010 08:10
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Tylko że zamiejscowy to jest jeszcze większy cwaniak niż sobie jeden z drugim myśli. Pierwszą myślą takiego zamiejscowego fachmena jest to że ktoś na pewno będzie go robić w konia. Drugą myślą jest to dlaczego nie robi tej pracy miejscowy skoro jest tak bardzo płatna. To nie jest takie proste zadzwonić i wziąć sobie fachowca. Co do szarej strefy jak nie zaczną ścigać zleceniodawców to się nic nie zmieni. Bo to on nie chce żadnych papierów, umów, i poniesieniu kosztów z tym związanych.
31.05.2010 09:54
Cytuj Zgłoś
 1 
   
 0 

Piotr M. Co do szarej strefy jak nie zaczną ścigać zleceniodawców to się nic nie zmieni. Bo to on nie chce żadnych papierów, umów, i poniesieniu kosztów z tym związanych.

Zgadza się. Po zlikwidowaniu odliczeń jest ogromny problem z wystawianiem faktur, bo żaden klient nie chce płacić vatu i innych kosztow dodatkowych, które nie dręczą szarej strefy. A gwarancję można spisać jak umowę o prace budowlane i nic do tego us czy zusowi.Co do zamiejscowych wyceniłem ostatnio płytki w Wiązownej po 130zł, bo jestem zamiejscowy i ponoszę dodatkowe koszty, wię nie zaniżam raczej    Druga sprawa, że to klient ekipę wygonił i rozstroju nerwowego dostał po fachowcach z W-wy, bo miało być taniej.Niestety często to słyszę.
01.06.2010 08:05
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
do pana ABC remonty co pan chce od firm jednoosobowych
według mnie to firmy które niby zatrudniają pracowników chwytają się różnych robót za półdarmo i zatrudniają FACHOWCÓW za butelkę wódki ,a potem są takie problemy z klientami
czytając pańskie wypowiedzi mam wrażenie że pozjadał pan wszystkie rozumy
01.06.2010 09:04
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
nie pozjadałem tylko widzę co się dzieje na rynku
a do tego żadnej wiedzy nie trzeba mieć no chyba że ktoś jest ślepy
01.06.2010 09:35
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

ECO DACH
Takie mamy czasy.
Budowlanka cieszy się dużym atakiem niby fachowców.
Przerobili w firmach po 2 lata i są wielkimi wyjadaczami ....
Ten czas przeminie , ale musimy trochę przeczekać , Ludzie już coraz mniej biorą osiłków z ulicy bez rusztowań oraz narzędzi .
Mają problemy po źle wykonanej pracy , gdzie mają ich później szukać ?


Moze i masz troche racji kolego. A niby to skad sie wzieli ci niby fachowcy Pouciekali z "fachowych firm" jak miał robic za grosze i szef go nie doceniał a wiedział ile szef garnie za jego robote to woloał robic to sam . Po drugie Urzedy Pracy robia nam krecia robote . Rejestruje sie taki jako bezrobotny , dostaje dotacje na działalnosc /od 20 tys zł do 40 tys zł/ i zaklada firme budowlana . To potem nie dziwo ze ciasno na rynku , a wiadomo klient na tym korzysta.
Nie przekonasz klienta ze robiac drozej zrobisz lepiej . Klient musi sie sparzyc . Z reszta kazdy patrzy na złotówke zanim ja wyda , jak ma mało zlotowek to i tak wazmie tego tanszego bo mysli ze mu na wiecej starczy
01.06.2010 22:44
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

AMPOL
do pana ABC remonty co pan chce od firm jednoosobowych
według mnie to firmy które niby zatrudniają pracowników chwytają się różnych robót za półdarmo i zatrudniają FACHOWCÓW za butelkę wódki ,a potem są takie problemy z klientami
czytając pańskie wypowiedzi mam wrażenie że pozjadał pan wszystkie rozumy



Ciekawe, jestem firmą jedno-osobową, biorę różne roboty, współpracuje z elektrykiem, hydraulikiem (obaj z papierami) mam podwykonawców do regipsów czasami do malowania, do tego 2-óch pomocników do innych prac, cenie się dość wysoko, wiec w czym problem?


Ps. KLIENTAMI , czy Admin na tym forum jeszcze żyje ? Falcon edytował ten post 01.06.2010 23:12
01.06.2010 23:04
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Prawda jak zwykle leży gdzieś koło środka , ale zgadzam się z tym , trzeba zleceniodawcą uświadomić że:
- cena robocizny nie jest naszym widzimisię tylko jest związana z kosztami prowadzenia firmy.
- cena robocizny rośnie wraz z ogólnie pojętymi kosztami życia w danym regionie państwa.
- każdy dobry fachowiec musi kosztować bez względu czy jest zatrudniony w firmie lub sam prowadzi jednoosobową działalność.
- wykończenie pomieszczeń mieszkalnych ze stanu deweloperskiego kosztuje min.10% wartości mieszkania , domu jednorodzinnego .
- żaden tani "fachowiec" ze śrubokrętem w gaciach , w sandałach nie wykona czegokolwiek poprawnie tylko spowoduje straty inwestora.
- jak ktoś oferuje ceny robocizny poniżej 10% średnich cen w danym regionie , to jest paproch i oszust.

Na koniec mam apel do solidnych firm : Pogońmy tych paprochów , oszustów , sandałowców z rynku zleceń bo to oni często odbierają nam chleb.
Utrzymuję się dziewiętnasty rok z budowlanki , pierwsza rejestracja 1995 r.

Pozdrawiam ZUNBUD
02.06.2010 13:00
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Witam jak najbardziej jestem za pogonieniem paparuchów, tylko jak to zrobić?????? Jakieś pomysły???
Myslę ze my nie możemy nic z tym zrobić, dopuki klient nie zrozumie że kozystniej jest wziąść firmę niż zenka spod sklepu z piwem
02.06.2010 15:36
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów