|
Kolego nie bardzo rozumiem twoje pytanie, jeśli mógłbyś jeszcze raz napisać co i jak ,tylko po kolei i postaraj się oddzielić przecinkiem różne etapy prac czy różnicę pomiędzy wami ,nieraz jeden przecinek w zdaniu powoduje inne znaczenie .
|
|
| 21.05.2010 17:59 |
|
  |
Wystaw im fakture z terminem płatności a potem ponaglenia i wkońcu do komornika. |
| 21.05.2010 19:09 |
| I dobrze abyś na fakturze umieścił dopisek ,że niezrealizowania w terminie płatność uruchamia ustawowe odsetki. | |
| 23.05.2010 23:16 |
|
|
a co jeśli zleceniodawca nie ustępuje . ja nie zakładam czarnego scenariusza . Czytał pan początek tegoż forum ???? |
| 25.05.2010 15:16 |
| Robię od kilkunastu lat na rynku i z moich obserwacji jest gorzej z myśleniem klientów.Najpierw najtańsza ekipa potem szukanie nowej i zaskoczenie cenowe, bo w końcu poprawki kosztują.Byłem na wycenie w Wiązownej. Klient pożegnał się z paprokami, którzy zostawili po sobie same poprawki.Chata niczego sobie, zrobiłem wycenę i cisza a tak się sieszyło z zaklepaniem terminu. Tyle, że w tej chwili to można u mnie zaklepywać na listopad. Ale mogę coś wymyśleć. Podniosłem cenę o 100% i dodałem koszty delegacji, bo jak mam robić na nie swoim terenie to za cenę, która razić nie będzie fachowców z tamtej okolicy. I mam takich robót bez liku. Telefonów typu: "pomocy, bo pogoniłem" lub bo robotę porzucili mam kilka w miesiącu.Klienci zastanówcie sięnim popełnicie błąd zatrudnienia niesprawdzonej ekipy a nie później płaczecie. I przede wszystkim podpisujcie umowy. Nawet szara strefa jest zobowiązana do podpisania takiej umowy. | |
| 31.05.2010 07:57 |
Zgadza się. Po zlikwidowaniu odliczeń jest ogromny problem z wystawianiem faktur, bo żaden klient nie chce płacić vatu i innych kosztow dodatkowych, które nie dręczą szarej strefy. A gwarancję można spisać jak umowę o prace budowlane i nic do tego us czy zusowi.Co do zamiejscowych wyceniłem ostatnio płytki w Wiązownej po 130zł, bo jestem zamiejscowy i ponoszę dodatkowe koszty, wię nie zaniżam raczej |
|
| 01.06.2010 08:05 |
|
|
nie pozjadałem tylko widzę co się dzieje na rynku a do tego żadnej wiedzy nie trzeba mieć no chyba że ktoś jest ślepy |
| 01.06.2010 09:35 |
Moze i masz troche racji kolego. A niby to skad sie wzieli ci niby fachowcy Pouciekali z "fachowych firm" jak miał robic za grosze i szef go nie doceniał a wiedział ile szef garnie za jego robote to woloał robic to sam . Po drugie Urzedy Pracy robia nam krecia robote . Rejestruje sie taki jako bezrobotny , dostaje dotacje na działalnosc /od 20 tys zł do 40 tys zł/ i zaklada firme budowlana . To potem nie dziwo ze ciasno na rynku , a wiadomo klient na tym korzysta. Nie przekonasz klienta ze robiac drozej zrobisz lepiej . Klient musi sie sparzyc . Z reszta kazdy patrzy na złotówke zanim ja wyda , jak ma mało zlotowek to i tak wazmie tego tanszego bo mysli ze mu na wiecej starczy |
|
| 01.06.2010 22:44 |

