
| Autor | Wypowiedź |
|---|---|
|
|
a czy ktos robil gladziami z worka np.gipsar,cekol itp. a gotowymi masami szpachlowymi? oczywiscie pod halogen i jest roznica?bo dla mnie zdecydowana Ja cały czas smigam na gipsarze.Jest OK pod warunkiem nałożenia GS jako podkład i dwóch warstw gładzi.Druga warstwa gładzi układana na gotowo z nie wielkim potem szlifem (pod halogen oczywiscie).Narozniki tez obrabiane gipsarem i docierane w kąt a nie wyokrąglenie. Kiedyś miałem"przyjemnośc" nałożenia gotowej masy chyba ześnieżki o ile dobrze pamietam i było na niej napisane ....." łatwo szlifowalna". Gips szpachlowy Nida to przy niej gipsar.Masakra. Pozdro for all |
| 15.08.2010 14:09 | cytuj | zgłoś |
|
|
wiadomo ze gładż słuzy do wygładzenia powierzchni a nie do wyrównania ale do ubytków, buł na ścianie itp. idealny jest start Stabilla gdzie w odpowiedniej temperaturze można w ciagu jednego dnia na niesc drugą warstwę PG-41. Co do trwałości i całej technologi to moge przytoczyć jedna z ostatnich prac gdzie miałem robić całe mieszkanie w gładziach sufity podwieszane oraz łazienke, ze wzgledu na cene została mi jedynie łazienka w ktorej czesci miały pozostac widoczne fragmenty scian pod malowanie oraz sufit, użylem starta + pg 41 + ostatnia warstwa Mastermas, koleś ktory robił cale mieszkanie użył tynku na sitce jak i gladzi no name za 15 zł z leroya, klient sam gruntowal sciany i malowal nie musze mówic co sie działo na koncu tylko usłyszałem - przy panu bym zaoszczedził kupe forsy wiec jak to mówia nie stac mnie na kupowanie tanich rzeczy |
| 17.08.2010 14:42 | cytuj | zgłoś |
|
|
master masa troche robilem inawet jest dobra i cenowo nie jest droga duzo tansza od pozostalych a jakoscia nie odbiega od innych wielu drozszych,polecam eko mase jest latwiejsza w szlifowaniu a cena troche nizsza od master masy,z masami gotowymi jest tak ze czasem wystarczy dodac troche wody i z latwoscia mozna sobie zaciagac |
| 17.08.2010 20:14 | cytuj | zgłoś |
|
|
Zgadzam się całkowicie z Pawłem R z W-wy Śr,ja również jestem zdania ze sprzęt to kluczowa sprawa,kilka dni temu ciołem sciany"BIG diaxem" Bosh,ale tarczą za grosz ,strata czasu i sił.Poszedłem kupiłem HITACHI tarczkę za 200 zł i po sprawie .To tylko jeden przykład i to swieżo.Natomiast odzież,ważna sprawa .Dobra jest ,praktyczna i czyni coś o czym sie nie mówi,ubierz pracownika w dobry ciuch i zauważ jak się poczuje i jak to rzutuje na jego pracę.Wystarczy? A jeśli chodzi o koszt ,tak ciuch jest drogi.Jeśli sie kupuję tam gdzie on jest drogi.Ja sam kupuję odzież w lumpeksie ,bez blagi są to nowe rzeczy z metkami i to wysokiej jakości.Kilka dni temu kupiłem 3 pary spodni każda nowa i po15 zł. Niema co dyskutować ,dbasz o pracownika - on dba o robote bo czuje sie doceniony.A i reakcja klienta jest zgoła lepsza ,nie zastanawia sie czy to nie przypadkiem buraki spod budki z piwem będą robić |
| 22.08.2010 12:15 | cytuj | zgłoś |
|
|
> ja pieszcze szpachlowym nidy na mokro i jest cacy Jestem bardzo ciekaw tej technologii na mokro ,jak dotąd stosuję tradycyjną.poproszę szersze informacje co do wykonywania .Z góry dziekuje. |
| 22.08.2010 12:58 | cytuj | zgłoś |
|
|
a czy ktos robil gladziami z worka np.gipsar,cekol itp. a gotowymi masami szpachlowymi? oczywiscie pod halogen i jest roznica?bo dla mnie zdecydowana Ja cały czas smigam na gipsarze.Jest OK pod warunkiem nałożenia GS jako podkład i dwóch warstw gładzi.Druga warstwa gładzi układana na gotowo z nie wielkim potem szlifem (pod halogen oczywiscie).Narozniki tez obrabiane gipsarem i docierane w kąt a nie wyokrąglenie. Kiedyś miałem"przyjemnośc" nałożenia gotowej masy chyba ześnieżki o ile dobrze pamietam i było na niej napisane ....." łatwo szlifowalna". Gips szpachlowy Nida to przy niej gipsar.Masakra. Pozdro for all sory ale jak slysze gipsar to nie boli w "krzyzu" dlaczego tak mowie?? ano dlatego ze to maka nie gips, szlifuje si ereka zostawaijac przy tym mase kurzu i wlansie ten kurz pylacy sie wciaz z powierzchni jest przyczyna tego ze farba zlazi... tak wiem- gruntownaie...po kilku mies uzytkowania powiedzialem sobie - NIGDY DZIPSARA ! cekol c45, stabil pg 41, semin ce78 - sa drogie ale za to wydajne, twarde nie pyla sie i daja lekko szklista powloke na ktora latwo sie gruntuj eimaluje bez strachu ze sie farb anie przyjmie...nawet dulux 1. jelsi si ektos nie zgadza lub go obrazilem- nie przepraszam. jrest to tylko moja opinia i nikt nie musi sie z nia zgadzac. jedynie moz ewyprubowac - gipsara jak i w/w gladzi... mp |
| 22.08.2010 17:40 | cytuj | zgłoś |
|
|
a czy ktos robil gladziami z worka np.gipsar,cekol itp. a gotowymi masami szpachlowymi? oczywiscie pod halogen i jest roznica?bo dla mnie zdecydowana Ja cały czas smigam na gipsarze.Jest OK pod warunkiem nałożenia GS jako podkład i dwóch warstw gładzi.Druga warstwa gładzi układana na gotowo z nie wielkim potem szlifem (pod halogen oczywiscie).Narozniki tez obrabiane gipsarem i docierane w kąt a nie wyokrąglenie. Kiedyś miałem"przyjemnośc" nałożenia gotowej masy chyba ześnieżki o ile dobrze pamietam i było na niej napisane ....." łatwo szlifowalna". Gips szpachlowy Nida to przy niej gipsar.Masakra. Pozdro for all sory ale jak slysze gipsar to nie boli w "krzyzu" dlaczego tak mowie?? ano dlatego ze to maka nie gips, szlifuje si ereka zostawaijac przy tym mase kurzu i wlansie ten kurz pylacy sie wciaz z powierzchni jest przyczyna tego ze farba zlazi... tak wiem- gruntownaie...po kilku mies uzytkowania powiedzialem sobie - NIGDY DZIPSARA ! cekol c45, stabil pg 41, semin ce78 - sa drogie ale za to wydajne, twarde nie pyla sie i daja lekko szklista powloke na ktora latwo sie gruntuj eimaluje bez strachu ze sie farb anie przyjmie...nawet dulux 1. jelsi si ektos nie zgadza lub go obrazilem- nie przepraszam. jrest to tylko moja opinia i nikt nie musi sie z nia zgadzac. jedynie moz ewyprubowac - gipsara jak i w/w gladzi... mp Zawsze mozna tak nałozyc aby jak najmniej zeszlifować .A nieszlifowany gipsar nie pyli wogóle.To tez jest tylko moja sugestia.Wypróbowana sugestia.A jak gruntuje gipsara to robie to gruntem z Atlasa.Nawet nie głebokim z tytana czy innym.Tylko tym gruntem firmy którego jest gładz.Wiązanie chemiczne tez sie liczy. Kiedys gruntowałem tytanem uniwersalnym.Pomimo 2 gruntowania powierzchnia delikatnie pyliła.Nie duzo ale zawsze. Farba jednak nie odchodziła.Zresztą nie pamiętam kiedy mi farba zeszła z pod wałka. Zagruntowałem Atlasem Unigruntem tylko raz.Wystarczyło. Gruntujac tytanem mogłem zaoszczedzić (nie ja tylko klient) ok.15 zł na 10 litrach ale czy warto? powierzchnia po gruntowaniu Unigruntem nie pyli wogóle.Nie wiem może ja inaczej wałek prowadze ,że mi jakoś nie pyli.A po za tym wiązanie chemiczne robi swoje.Ja czasem poitrafie zadzwonić do doradcy technicznego z danej firmy i zapytac sie nawet o błache rzeczy wiercąc dziurę mu w brzuchu.Ale potem próbując dany produkt moge nabierać zaufania lub nie.Każdy pracuje na tym co ma wypróbowane.Ja jestem zadowolony z tego na czym pracuje a to że pyli sie podczas szlifu. No cóż.Szlifujać metal tez bedzie sie pyliło.U mnie sie pyli tylko w miejscu pracy.Po za pomieszczenie w ktorym robie nie ma prawa wyjść nic.Nawet odrobina.Ja tez nie pracuje na maskach zwykłych za 14 zł za 10 szt bo dla mnie to szajs.Mam maske za prawie 100 z wymiennymi wkładami i to mi wystarczy.Zapłaciłem ale mam co chciałem.Nie pracuje na żyrafach bo az tak wielkich powierzchni nie robie.Czasem nie opłaca sie włączac. Nie wiem może juz mam opanowanie w Gipsarze ale nie ważne jaką farbe dostane (próćz siusków z Tesco ,które wogóle nie kryją) to nie zejdzie mi nic.Ostatnio kupiłęm tasmę TESA do odcinki koloru.Jak wiadomo TESA ma jeden z najmnocniejszych klejów 3M.dziwne bo jakos nic mi nie zeszło nawet z pod taśmy. Przestarzeganie zaleceń producenta i to nie ważne jakiej marki kupi się produkt może zapewnić ,że będzie on poprawnie sie sprawował podczas nakładania jak i uzytkowania. To ,że kupi sie HILTI nie oznacza ,że nie jest to maszyna niezniszczalna.tak samo Cekol Stabil i inne Seminy.Jak nie bedzie sie przestrzegało reżimu technologicznego to nie wazne jaka gladz sie uzyje.I tak zejdzie nawet malując pedzlem. Kup farbę Smieszka z teflonem.Niby fajnie kryje.OK.Super a spróbuj rozcieńczyć więcej niż "pozwala" producent czyli ok. 10% a z tego co wiem to wiekszość "fachowców" nie mierzy wody.A potem dziwnie klient sie dziwi ,że nagle farba sie szybciej brudzi,złuszcza.Nic dziwnego jak rozwadnia sie farbę i pigment a to juz ma swoje konsekwencje.Po za tym spróbujcie zgłosić reklamacje na taka farbę.producent sie wypnie udowadniajac ,że farba była rozwodniona (pomimo ,że dobrze pokryła). moDOMar edytowały ten post 22.08.2010 22:47 |
| 22.08.2010 22:42 | cytuj | zgłoś |
|
|
Ja pracujac na roznych materiałach róznych firm nie wstydze sie poczytać "instrukcji obsługi" bo jesli mam dać gwarancje na wykonana usługę to wolę wiedzieć czego mam sie spodziewać. To ,że nie jeden z nas napewno próbował roznych materiałów nie oznacza ,że nazywając się fachowcem może z zamkniętymi oczyma pracować na nowym produkcie czy na produkcie z tuningowanym przez producenta bo przeciez on nazywa sie FACHOWIEC i on wie co jest najlepsze.G.... prawda. Ostatnio przybiegła do mnie klientka bo "fachowiec" malował jej pokój.Tak jej pomalował,ze nagle zaczęły wychodzić jej plamy.Skąd nie wiadomo. Okazało sie ,że fachowiec przecież lepszy od producenta ulepszył jego produkt.Zastosował unikalną i na skalę światową opatentowana jego zdaniem metodę ulepszenia farby dającej 100 % odpornośc na zmywanie. Dodał oleju roslinnego. Musiałbym przeklnąć ,żeby nazwać go po imieniu. Kiedys usłyszałem bardzo mądre zdanie od mechanika samochodowego. Jak jestes dobry w tym co robisz ....to klient Cie znajdzie na koncu świata.Nie bedziesz sie musiał martwic o Zenków o to czy zima beda zlecenia itp.Pamietajcie ,że to klienci robia Wam/Nam reklamę.70-75% ludzi polecają lub nie,swoich fachowców.Reszta to mruki.Niewazne jaks sie przyłozy do roboty to i tak jak sie ich znajomy zapyta o nasz numer to powiedza ,że gdzieś zawieruszyli tylko po to aby NAS miec dla siebie.Może nieduzy odsetek jest obojetny. Ale w tych 70-75% pracujmy tak żeby całe 75% było zawsze na TAK gdy klient zapytany przez swojego znajomego o nasz numer dostanie go bez wahania. Pozdrowienia dla Nie ulepszających produktów |
| 22.08.2010 23:02 | cytuj | zgłoś |
|
|
WITAM ja używam Multi Finish niewie czy ktoś wie co to jest to Angielska gładz bezpyłowa na mokro która przewyższa nasze dostępne w polsce we wszystkim przedewszystkim czas bo 50m2 to w 1 osobe 1 dzień na gotowo pod malowanie,bez grama pyłu,efekt końcowy jest taki ze jak przyszli polscy fahowcy na pokazówke to im szczeny powykrzywoało struktura sciany to szyba idealnie plaska odbijająca swiatło powieszchnia,i jest tańszy |
| 23.08.2010 11:57 | cytuj | zgłoś |
|
|
Witam Tak czytam te wszystkie wypowiedzi i super tylko zastanawiam się po co? Panowie na każdym gipsie da się zrobić super gładź czy to na miękkim czy to na twardym czy chociażby na mokro.To zależy tylko i wyłącznie od fachowca i jego pracy. Farba odchodząca na wałku??? Tak jak ściany brudne i zapylone a nie z powodu gipsu. Czym bym nie robił to zawsze rozrabiam grunt z farbą i nim maluję wtedy wychodzi wszystko i można nanieść ewentualne poprawki. Efekt super wszyscy klienci zadowoleni. |
| 24.08.2010 08:38 | cytuj | zgłoś |
|
|
Ja pracujac na roznych materiałach róznych firm nie wstydze sie poczytać "instrukcji obsługi" bo jesli mam dać gwarancje na wykonana usługę to wolę wiedzieć czego mam sie spodziewać. To ,że nie jeden z nas napewno próbował roznych materiałów nie oznacza ,że nazywając się fachowcem może z zamkniętymi oczyma pracować na nowym produkcie czy na produkcie z tuningowanym przez producenta bo przeciez on nazywa sie FACHOWIEC i on wie co jest najlepsze.G.... prawda. Ostatnio przybiegła do mnie klientka bo "fachowiec" malował jej pokój.Tak jej pomalował,ze nagle zaczęły wychodzić jej plamy.Skąd nie wiadomo. Okazało sie ,że fachowiec przecież lepszy od producenta ulepszył jego produkt.Zastosował unikalną i na skalę światową opatentowana jego zdaniem metodę ulepszenia farby dającej 100 % odpornośc na zmywanie. Dodał oleju roslinnego. Musiałbym przeklnąć ,żeby nazwać go po imieniu. Kiedys usłyszałem bardzo mądre zdanie od mechanika samochodowego. Jak jestes dobry w tym co robisz ....to klient Cie znajdzie na koncu świata.Nie bedziesz sie musiał martwic o Zenków o to czy zima beda zlecenia itp.Pamietajcie ,że to klienci robia Wam/Nam reklamę.70-75% ludzi polecają lub nie,swoich fachowców.Reszta to mruki.Niewazne jaks sie przyłozy do roboty to i tak jak sie ich znajomy zapyta o nasz numer to powiedza ,że gdzieś zawieruszyli tylko po to aby NAS miec dla siebie.Może nieduzy odsetek jest obojetny. Ale w tych 70-75% pracujmy tak żeby całe 75% było zawsze na TAK gdy klient zapytany przez swojego znajomego o nasz numer dostanie go bez wahania. Pozdrowienia dla Nie ulepszających produktów Witam, 100% Tak dla twojej wypowiedzi kolego. Pozdrawiam |
| 24.08.2010 21:34 | cytuj | zgłoś |
|
|
Witam Tak czytam te wszystkie wypowiedzi i super tylko zastanawiam się po co? Panowie na każdym gipsie da się zrobić super gładź czy to na miękkim czy to na twardym czy chociażby na mokro.To zależy tylko i wyłącznie od fachowca i jego pracy. Farba odchodząca na wałku??? Tak jak ściany brudne i zapylone a nie z powodu gipsu. Czym bym nie robił to zawsze rozrabiam grunt z farbą i nim maluję wtedy wychodzi wszystko i można nanieść ewentualne poprawki. Efekt super wszyscy klienci zadowoleni. A tak na marginesie jak słyszę że ten gips jest do bani a ten jest super bo na nim robie to mnie strzyka w kręgosłupie, każdy ma swoją sprawdzoną metodę na gładz i sprawdzony towar i tego się trzymajcie. gładzie na mokro może są fajne i mniej problemowe,kto ma czas się uczyć niech się uczy ja nie mam na to czasu tym bardziej u klienta. A jak wyjdzie kaszana to co powiem klientowi że dopiero się uczę na jego ścianach??????????????? |
| 24.08.2010 23:16 | cytuj | zgłoś |
|
|
A ja myśle że znajdziesz czas na nauke bo jak większość zażyczy sobie gładz bezpyłową to co odeślesz ich? będzesz chcał sie nauczyc |
| 26.08.2010 09:43 | cytuj | zgłoś |
|
|
Nie mówie że na mokro to szajs ale kiedy się uczyć i u kogo???? ile razy w roku można robić remont u siebie w domu????A terminy gonią, może przyjdę do ciebie na naukę co?????jak będę miał chwile wolną. Pozdrawiam |
| 26.08.2010 19:36 | cytuj | zgłoś |
|
|
Za friko pokaże przedstawiciel Rigipsu. Wystarczy kupić worek Rimano i zadzwonić po speca. Przyjedzie na budowę do Ciebie i jeszcze urządzi mały pokaz informacyjny na temat prawidłowego stosowania okładzin suchej zabudowy. Jeżeli bawisz w temacie trochę czasu szybko się przekonasz i przestaniesz wciągać syf do nosa. Polecam. |
| 26.08.2010 22:08 | cytuj | zgłoś |
|
|
wydaje mi sie ze dyskusja troszeczke zeszla z toru, co z tego ze kazdy uzywa gladzi tej ktora najlepiej sie mu robi ? trzeba rozdzielic zastosowanie i przedewszystkim oczekiwania klienta, porownajcie sobie wytrzymalosc gladzi stabill pg-41 np do gipsara w prosty sposob kij od mopa z plastikowym koncem i uderzcie tym koncem w wasza gladz ( co czesto sie zdaza przy sprzataniu ) i odrazu bedziecie miec odpowiedz dlaczego taka gladz jest tania a ta droga to samo proponuje zrobic na kontowniku gdzie przy slabej gladzi zaraz pojawi sie rysa przy laczeniu lub nastapi wygiecie katownika i sprobujcie zrobic to na pg-41 i gwarantuje ze przy dobrze zalozonym i wypelnionym kontowniku bedzie znaczaca roznica. Klient zawsze bedzie szukac najtanszego fachowca tylko ze nasza rola polega na tym zeby wytlumaczyc o co w tym chodzi i dlaczego np gladz na technologi stabilla kosztuje 25 zł m2 a nie 17 lub 15. to samo tyczy sie sposobu obrobki nie wezme za zrobienie pokoju gipsarem przy ktorym wyszlifuje go jedna siatka tyle samo co za pg-41 gdzie trzeba sie konkretnie namachac, tylko ze cos za cos i jeszcze jedna sprawa to zastosowanie i znowu przyklad - kabina prysznicowa kafle na wysokosc 2 m powyzej gladz prz 4 osobowej rodzinie gdzie kazdy sie kompie przynajmiej raz dziennie zadny tani wynalazek nie wchodzi w gre - pozdrawiam |
| 28.08.2010 02:16 | cytuj | zgłoś |
