niezadowoleni klienci

Forum » Remont
w ciągu ostatnich 5 lat działalności miałem pięciu niezadowolonych klientów, w tym dwu z którymi prawie otarłem się o sąd. Waszym zdaniem to dużo? mało? i jak się to średnio u was przedstawia   
16.07.2010 19:29
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Norma.Zawsze znajdzie sie mlotek.
16.07.2010 22:45
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Potwierdzam wypowiedź kolegi z tym ,że u mnie obyło się bez sądów i samosądu Usługi Remontowe Andrzejewski edytował ten post 17.07.2010 07:45
17.07.2010 05:34
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
niezadowolony klijent to jeszcze przeejdzie zazwyczaj są niezadowoleni z ceny      
najgorsi są cwani klijenci którzy kręcą żeby urwać coś z ciężko zarobionych pieniędzy
i właśnie ostatnio się otarłem o taką klijentkę za prace które wyliczyłem na 2100 tak wykręciła że zapłaciła nam tylko połowe !!!! a mianowicie odliczyła sobie materiały które zostały i kazała nam je zabrać!!!połowy prac które jej wykonywaliśmy nie policzyła że jej to wykonaliśmy !!!! uwaga na takich cwaniaków piszcie wszytko na umowach każdą zmiane i każdą dodatkową prace
31.08.2010 22:28
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
hehe pamietam jak mi raz klient stekal ze brzydko to wyglada. Powiedzialem mu tak: Tak Pan chcial pomimo moich sugesti to tak Panu zrobilem. Jak sie nie podoba to zrywamy i robimy jeszcze raz ale za kwote 2500+2500. Pierwsza robota + druga robota    Szybko mu sie spodobalo   
01.09.2010 23:05
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Największy problem to kasa! klienci chcą żeby wszystko było zrobione idealnie ale płacić za tą pracę nie chcą! i gdzie tu jest logika? przecież nikt nie będzie pracował za darmo ku uciesze innym! Usługi "Remontowo Budowlane" Rafał Sitkowski edytował ten post 02.09.2010 14:04
02.09.2010 14:03
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Witam mi tez trafilo sie raz robic w czynie spolecznym ;P
wiec nadrukujcie wzory umowy i podpisujcie z kazdym bez wyjatkuw w 2 egzemplarzach powodzonka
02.09.2010 20:22
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Czyli jeden niezadowolony klient na rok. Statystycznie to nie dużo, ale stresowo to jak dla mnie bardzo dużo. Problem tkwi chyba w tym, że Inwestorzy mają wizję do momentu naszego wejścia z robotami, potem w trakcie wykonywania prac, kiedy lokal zaczyna nabierać "wyglądu" wizja się rozmywa i pojawiają się nowe pomysły aranżacji znajomych, rodziny etc... I my zmieniamy długość i obwód sufitów podwieszanych, kolory farb, pólek, półeczek, zabudowy itp. itd... Kiedy mówimy, że to zmienia cenę, to Oni to rozumieją, kiedy dajemy aneks do umowy też rozumieją. Tylko potem robią się Im oczy jak spodki    , kiedy przedstawiamy kosztorys powykonawczy i dajemy fakturę. Wtedy zaczyna się prawdziwa weryfikacja wszystkich prac. I krzyk "kontener 400zł????, przecież ja bym to sobie sam wywiózł" Pokazujemy wtedy aneks do umowy i słyszymy "no tak,ale ja tego nie przeliczyłem i nie miałem pojęcia, że to tak zmieni kosztorys powykonawczy" "Za drogo, stanowczo za drogo, proszę dać mi rabat 20%" ;P A klient sam podpisywał "aneks do umowy na zwiększenie zakresu prac remontowych"   
Coraz trudniej jest mi dawać fakturę do ręki naszym Zleceniodawcom, bo to cmokanie i drapanie się w głowę mówi mi o tym, że będą kłopoty.
Teraz zanim dam kosztorys powykonawczy do ręki Zleceniodawcy i fakturę to proszę o całkowity odbiór robót lokalu, choć każdy etap też był odbierany, po to by potem Zleceniodawca mi nie powiedział, że "coś jest źle zrobione i za to to On tyle nie zapłaci"
Pozdrawiam
Abigail
03.09.2010 09:32
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Nie obrażajmy wszystkich (nowych) internetowych klientów bo nie wszyscy są tacy .Fakt że na temat kontenera w tamtym mieś. usłyszałem nie raz że jest drogi , no ale coś z tymi odpadami trzeba zrobić w kieszeń się nie schowają .
Fakt że klient z polecenia to z polecenia .Ale na nowych klientów trzeba być otwartym .   
06.09.2010 07:46
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Witam Kolegów budowlanców .......podeslijcie jakis fajny wzór umowy......bo juz tez nie mam siły na naszych sknerusków .......dziękuje i pozdrawiam
08.09.2010 21:21
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Niestety w wielu przypadkach tak się dzieje    Cześć klientów wymyśla podczas robót cuda, zmienia ustalenia a jak przychodzi do zapłaty to wykazuje wielkie zdziwienie...
Za co ?? Aż tyle ??  
13.09.2010 10:16
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
ABC nikt nie obraża klientów, ani nowych ani starych. tyle tylko, że coraz trudniej jest przebrnąć przez budowę bez "zgrzytów". Czytam to forum zarówno to co piszą Zleceniobiorcy i Zleceniodawcy i w sumie każdy ma rację. I ten co wykonuje usługę i ten co daje tę usługę.
najbardziej boli kiedy ktoś nabił Zleceniodawcę w przysłowiową butelkę, bo wtedy już nikomu nie ufa. Zatem najuczciwsza firma pod słońcem choć nic złego nie zrobiła to i tak jest na cenzurowanym...
Opinie o nas, nasze referencje też już nie wiele dają a nie zawsze Zleceniodawca chce się bawić w rozmowy i pokazywanie swojego lokalu nowemu Zleceniodawcy, bo to dla niego strata czasu i nic dzięki temu nie zyska.
Jakiś czas temu od zaprzyjaźnionej firmy słyszałam,że kiedy poprosili czy nowy Zleceniodawca mógłby porozmawiać i obejrzeć kończony lokal z właścicielem, bo chce mieć pewność, że remont u niego zostanie prawidłowo wykonany, usłyszeli, że owszem, nie ma problemu, ale będzie to firmę kosztowało 20 % rabatu.
Ręce mi opadły....    Mech - Bud edytował ten post 13.09.2010 10:39
13.09.2010 10:39
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Usługi "Remontowo Budowlane" Rafał Sitkowski
Największy problem to kasa! klienci chcą żeby wszystko było zrobione idealnie ale płacić za tą pracę nie chcą! i gdzie tu jest logika? przecież nikt nie będzie pracował za darmo ku uciesze innym!

13.09.2010 22:16
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
a takich klientow jest mnostwo
a najczesciej to ci co maja kupe kasy i mysla ze sa najmondrzejsi
firma ktora u nich robi ma pecha bo kasy to nigdy nie dostanie takiej jaka powinna
a nasz klient jest z siebie dumny i opowiada w towazystwie jak to zaoszczedzil 5zl na "glupich robolach"
14.09.2010 07:20
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów